"Czego brakowało Podbeskidziu? Przede wszystkim szczęścia!"
18.10.2012
Po nieudanej przygodzie w Izraelu, Pietrasiak postanowił wrócić do Polski. Podbeskidzie nie było jedynym klubem, który chciał mieć doświadczonego obrońcę w swoich szeregach. - Były propozycje kontraktu do grudnia, co mnie jednak nie satysfakcjonowało i zamierzałem poczekać do stycznia przyszłego roku i wówczas znaleźć sobie jakiegoś pracodawcę. Tylko Podbeskidzie zaproponowało mi kontrakt do czerwca, więc skorzystałem z okazji - wyjaśnia defensor.
Do czasu podpisania umowy, Pietrasiak trenował u znajomego w Wiśle Sandomierz. - Tylko przez miesiąc miałem indywidualny tok treningowy, a poza tym cały czas odbywałem zajęcia z drużyną - uspokaja tych, którzy obawiają się o przygotowanie zawodnika.
Pietrasiak, nawet podczas pobytu w Izraelu, był na bieżąco z wynikami ekstraklasy. Oglądał także mecze "Górali". Jaka jest więc, jego zdaniem, przyczyna słabej postawy zespołu? - Przede wszystkim zabrakło szczęścia. Podbeskidzie zawsze strzelało bramki, ale nie potrafiło później poradzić sobie z dalszym przebiegiem meczu. Być może zabrakło koncentracji, a może jeszcze kilkudziesięciu innych czynników. Czasami w piłce nożnej nie da się jednoznacznie czegoś wytłumaczyć. Ktoś mógłby powiedzieć, że to obrońcy grali słabo, ale warto pamiętać, że gra defensywna zaczyna się już od napastników i odpowiada za nią cała drużyna - uważa zawodnik, który nie wyklucza, że w Bielsku-Białej zostanie na dłużej.
- Bielsko-Biała to miasto głodne piłkarskich sukcesów. Powstaje tutaj nowy stadion. Nie mam nic przeciwko, by zostać tutaj na dłużej, ale chyba każdy chciałby grać w ekstraklasie. Mam nadzieję, że zrealizujemy cel, jakim jest obecnie utrzymanie w elicie - kończy Pietrasiak.
Do czasu podpisania umowy, Pietrasiak trenował u znajomego w Wiśle Sandomierz. - Tylko przez miesiąc miałem indywidualny tok treningowy, a poza tym cały czas odbywałem zajęcia z drużyną - uspokaja tych, którzy obawiają się o przygotowanie zawodnika.
Pietrasiak, nawet podczas pobytu w Izraelu, był na bieżąco z wynikami ekstraklasy. Oglądał także mecze "Górali". Jaka jest więc, jego zdaniem, przyczyna słabej postawy zespołu? - Przede wszystkim zabrakło szczęścia. Podbeskidzie zawsze strzelało bramki, ale nie potrafiło później poradzić sobie z dalszym przebiegiem meczu. Być może zabrakło koncentracji, a może jeszcze kilkudziesięciu innych czynników. Czasami w piłce nożnej nie da się jednoznacznie czegoś wytłumaczyć. Ktoś mógłby powiedzieć, że to obrońcy grali słabo, ale warto pamiętać, że gra defensywna zaczyna się już od napastników i odpowiada za nią cała drużyna - uważa zawodnik, który nie wyklucza, że w Bielsku-Białej zostanie na dłużej.
- Bielsko-Biała to miasto głodne piłkarskich sukcesów. Powstaje tutaj nowy stadion. Nie mam nic przeciwko, by zostać tutaj na dłużej, ale chyba każdy chciałby grać w ekstraklasie. Mam nadzieję, że zrealizujemy cel, jakim jest obecnie utrzymanie w elicie - kończy Pietrasiak.
Polecane
Ekstraklasa