Czas napędzić naszą drużynę. Wybieramy najlepszych skrzydłowych
Pavol Cicman (Piast Gliwice)
Skrzydłowy Piasta Gliwice bardzo mocno przyczynił się do awansu do ekstraklasy. Wiosną grał świetnie i wydawało się, że jego pozycja jest niepodważalna. W ekstraklasie pojawił się jednak problem. Problem nazywa się Matej Izvolt. Rodak Cicmana pozbawił go miejsca w składzie na sporą część rundy jesiennej. W końcówce Cicman wrócił do składu, jednak umieszczamy go tutaj głównie dlatego, że nie sposób nie zauważyć jego wkładu w awans gliwiczan do elity.
Damian Chmiel (Podbeskidzie Bielsko-Biała)
Nie będzie obarczone wielkim ryzykiem stwierdzenie, że 2012 był najlepszym rokiem w jego karierze. Najpierw wiosną był jednym z najlepszych zawodników GKS-u Katowice, czym zasłużył sobie na kolejną szansę w Podbeskidziu. Szybko wywalczył sobie miejsce w składzie, wobec słabej gry Piotra Malinowskiego, Damiana Szczęsnego i Mariusza Sachy. Jesienią nie dość, że zawsze grał ambitnie, to strzelił też cztery bramki, co czyni go obok Roberta Demjana najlepszym strzelcem zespołu.
Matej Izvolt (Piast Gliwice)
Najpierw śmialiśmy się, gdy Dariusz Dudek mówił latem, iż o tym, że to dobry piłkarz świadczy fakt, jakie ma kluby w życiorysie umieszczonym na portalu transfermarkt.de. Później jednak okazało się, że faktycznie potrafi grać. Pozbawił miejsca w składzie Cicmana, potrafił świetnie asystować. Zarzucano mu, że nie strzela goli, ale na pewno okazał się na jesień wzmocnieniem beniaminka. Bardzo trafiony transfer.
Prejuce Nakoulma (Górnik Zabrze)
Słaba wiosna, świetna jesień. Nakoulma zaczął rok jak burza, bo najpierw zagrał w Pucharze Narodów Afryki, później rozłożył Legię Warszawa, a następnie... zgasł. Latem miał odejść z klubu, jednak ostatecznie do tego nie doszło. Na jesień zaczął jednak grać tak, że znów odżył temat jego transferu. Dziś można się tylko zastanawiać czy większą stratą dla zabrzan będzie odejście Arkadiusza Milika czy ewentualne Nakoulmy? Kolejny rok znów zacznie od udziału w Pucharze Narodów Afryki.
Tomasz Podgórski (Piast Gliwice)
Równa i wysoka forma przez cały rok. Kapitan Piasta Gliwice ma świetnie ułożoną stopę, jak mało kto w lidze. Dzięki temu jego strzały z dystansu bardziej straszą bramkarzy niż widzów siedzących w najwyższych rzędach trybun. Z rzutów rożnych też raczej dośrodkowuje niż tylko wrzuca. Wie, co ma robić i jak ma to robić. Bez Podgórskiego nie byłoby awansu Piasta do ekstraklasy i dobrej w niej gry na jesień.
Marek Zieńczuk (Ruch Chorzów)
Z powodów zdrowotnych można go oceniać właściwie tylko za jedną rundę. Praktycznie całą jesień stracił z powodu kontuzji. Ale też nasze kluby nie kończą rozgrywek na podium tak często, by można było przemilczeć świetną grę motoru napędowego wicemistrzowskiego Ruchu. Doświadczony pomocnik wiosną wrócił do bardzo wysokiej formy. Nie dość, że obsługiwał napastników dokładnymi podaniami, to sam potrafił strzelić piękne i bardzo ważne bramki, jak było z Cracovią czy zwłaszcza z Lechem Poznań.
Przypominamy, że wyboru najlepszych skrzydłowych można dokonywać albo w ankiecie w prawej części strony albo na naszym profilu na Facebooku.