„Czas na poprawę gry w ofensywie”

18.11.2016
Po raz kolejny bielskie Podbeskidzie stanie przed szansą na przełamanie domowej niemocy. Jutro podejmie Olimpię Grudziądz. Co przed pierwszym rewanżowym meczem powiedział trener Jan Kocian?
Łukasz Sobala/PressFocus
Podbeskidzie do pojedynku z niżej notowaną Olimpią przystąpi po wyjazdowym remisie z „czerwoną latarnią” z Kluczborka. Bielszczanie zaprezentowali się w miniony weekend mocno przeciętnie. – Nie należę do trenerów preferujących zmiany kadrowe. Przejmując Podbeskidzie myślałem, że zmiany dotyczące pozycji, na których grają niektórzy piłkarze dodadzą nam jakości. Roszad było dużo, ale nie wszystkie były udane. Będą także przed najbliższym meczem, ponieważ nie jestem zadowolony z postawy zespołu w Kluczborku, pierwsza połowa była w naszym wykonaniu katastrofalna. Zaprezentowaliśmy w ostatnich pojedynkach dwa poziomy. Jeden w pojedynku z Górnikiem, drugi w Kluczborku – mówi Jan Kocian. – Brakuje nam punktów. Nie musimy grać pięknie, ale musimy wygrywać. Cztery remisy w ostatnich spotkaniach nie dały nam dużo w tabeli – dodaje szkoleniowiec „Górali”.

Dwa tygodnie temu Podbeskidzie zremisowało z Górnikiem Zabrze tracąc gola w końcówce meczu po błędzie Rafała Leszczyńskiego. W minionej kolejce golkiper zrehabilitował się świetnie grając w Kluczborku, gdzie zespół spod Klimczoka zdobył punkt. – Był w tym spotkaniu naszym najlepszym zawodnikiem. Dzięki niemu po pierwszej połowie było 0:0. Gdy napastnik nie wykorzystuje sytuacji, rozpamiętuje się ją przez 30 minut, o błędzie golkipera mówi się dłużej. „Leszczu” jest mocnym bramkarzem, co pokazał w Kluczborku – zaznacza trener Kocian.

Stosunkowo mało bramek Podbeskidzie traci w tym sezonie, mało zarazem zdobywa. – Moim zdaniem poprawiliśmy grę w defensywie. Trzy stracone bramki z Górnikiem może o tym nie świadczą, ale progres jest widoczny. Po meczu z Pogonią Siedlce stwierdziliśmy, że tak w obronie nie możemy się prezentować, rozmawialiśmy o tym. W kolejnych meczach w defensywie graliśmy lepiej. Teraz jest czas na poprawę gry w ofensywie. Szukamy rozwiązań podczas treningów, szukamy rozwiązań personalnych. Podgórski, Janota, Dolny, Sierpina, Chmiel, Tarnowski... roszad było w ofensywie dużo. Wciąż szukamy optymalnego rozwiązania – kończy były szkoleniowiec m.in. Ruchu Chorzów.  

Przed bielszczanami w tym roku jeszcze dwa mecze w roli gospodarza. Po Olimpii podejmą Bytovię Bytów. – Koncentrujemy się na najbliższym meczu, ale pomału myślimy także o kolejnym. Potrzebujemy sześciu punktów, w poprzednich kolejkach kilka straciliśmy – podkreśla opiekun „Górali”.
autor: KB

Przeczytaj również