Cracovia - Podbeskidzie 4-1. Bezlitośni gospodarze

02.12.2015
W pełni zasłużone zwycięstwo przed własną publicznością odniosła Cracovia. Podbeskidzie Bielsko-Biała było tłem dla rozpędzonego rywala.
Łukasz Laskowski/Press Focus

Bohater

Deniss Rakels w 9. minucie otworzył wynik meczu, wykończył zarazem składną akcję. Deleu zagrał do Mateusza Cetnarskiego, ten odegrał do Łotysza, który z bliska skierował futbolówkę do celu. Snajper Cracovii imponuje skutecznością. W drugiej połowie ponownie wpisał się na listę strzelców. Wydawało się, że Jakub Wójcicki zmarnował doskonałą sytuację, zdążył zły wybór naprawić. Dośrodkował na głowę Rakelsa. 23-latek w ostatnich dziewięciu ligowych meczach zdobył... dziesięć goli.

Wydarzenie
Cracovia wygrała szósty ligowy mecz z rzędu przed własną publicznością. Dobre wyniki zespołu Jacka Zielińskiego w tym sezonie to w dużej mierze zasługa Rakelsa oraz Cetnarskiego. Środkowy pomocnik zanotował dzisiaj dwa kluczowe podania. Przy wspomnianej bramce na 1-0 oraz przy golu na 2-0, gdy dograł do Erika Jendriska. Na swoim koncie ma już siedem asyst.

Rozczarowanie
Postawa Podbeskidzia. Robert Podoliński nie będzie miło wspominał powrotu na stadion przy Kałuży – przed podjęciem pracy w Bielsku-Białej prowadził Cracovię. „Górale” pod jego szkoleniowym okiem przegrali na wyjeździe po raz pierwszy. Byli od przeciwnika zespołem zdecydowanie słabszym.

Co ciekawego:
- Tuż po rozpoczęciu meczu Bartosz Kapustka stanął przed szansą na otwarcie wyniku. Emilijus Zubas instynktownie obronił strzał z kilku metrów.

- W 27. minucie po zagraniu Mateusza Możdżenia w dobrej sytuacji znalazł się Mateusz Szczepaniak, uderzył z obrębu pola karnego źle.

- W końcówce premierowej odsłony Grzegorza Sandomierskiego próbował zaskoczyć Adam Pazio. Golkiper gospodarzy poradził sobie z próbą prawego obrońcy.

- Chwilę później „Górale” złapali kontakt. Dośrodkowanie Adama Mójty głową wykończył w trudnej sytuacji Szczepaniak.

- Zawodnik wypożyczony do Podbeskidzia z Miedzi Legnica chciał pójść za ciosem w 55. minucie. Sandomierski popisał się kapitalną interwencją.

- W samej końcówce wynik meczu ustalił Marcin Budziński. Gospodarze po raz kolejny „rozklepali” bielską defensywę.

- Trener Podoliński w miejsce pauzującego za czerwona kartkę Kristiana Kolcak wkomponował w wyjściową jedenastkę Gracjana Horoszkiewicza. Młody obrońca do Bielska-Białej przeniósł się z Cracovii.

Cracovia – Podbeskidzie 4-1 (2-1)
1-0 – Rakels, 9 min.
2-0 – Jendrisek, 33 min.
2-1 – Szczepaniak, 40 min.
3-1 – Rakels, 75 min.
4-1 – Budziński, 89 min.

Cracovia: Sandomierski – Deleu, Wołąkiewicz (7. Rymaniak), Polczak, Jaroszyński – Budziński, Dąbrowski, Kapustka, Cetnarski (71. Wójcicki), Jendrisek – Rakels (84. Wdowiak)

Podbeskidzie: Zubas – Pazio (70. Hiszpański), Nowak, Horoszkiewicz, Mójta – Kowalski, Kato (83. Jonkisz), Deja, Możdżeń, Szczepaniak – Demjan (80. Bartlewski)

Żółte kartki: Pazio, Deja

Sędziował: Jarosław Przybył

autor: KB

Przeczytaj również