Cracovia - Podbeskidzie 2-1. Z Polakami grać nie lubią...?
27.07.2012
W pierwszej połowie gra toczyła się głównie w środku pola. Przewagę w posiadaniu piłki mieli krakowianie, dla których był to ostatni sparing przed inauguracją I ligi. To oni stworzyli więcej groźnych sytuacji. Pierwszą miał w 27. minucie Sebastian Steblecki, który ładnie odwrócił się na 20. metrze i uderzył tak, że Richard Zajac z problemami odbił piłkę na rzut rożny.
Wszystko, co ciekawe, wydarzyło się jednak zaledwie w odstępie... 180 sekund. Najpierw dobre zgranie głową Vladimira Boljevicia wykorzystał ładnym wolejem spoza pola karnego Krzysztof Danielewicz. Chwilę później szybką kontrę ponownie wyprowadziła Cracovia, a zaskoczeni bielszczanie dopuścili Bartłomieja Dudzica do sytuacji sam na sam z bramkarzem. Efekt? 2-0... "Górale" zabrali się jednak od razu do roboty i do szatni schodzili tylko z jednobramkową stratą. Gola strzelił Robert Demjan, który wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie z lewej strony Krzysztofa Króla.
W drugiej części gry, trener Podbeskidzia trochę zamieszał składem, jednak jakość gry się nie poprawiła. "Pasy" też nie forsowały tempa, więc z boiska wiało nudą. Długo jedyną godną odnotowania sytuacją, był strzał Aleksandru Suvorova z narożnika pola karnego, który z problemami wybronił Mateusz Bąk. Na kwadrans przed końcem przycisnęli "Górale", ale dwa razy nie potrafili trafić do pustej bramki. Najpierw Kamil Adamek zakręcił na prawym skrzydle Bojanem Puzigacą i ostro dograł w kierunku bramki. Odbitej przez Krzysztofa Pilarza piłki Robert Demjan w siatce jednak nie umieścił, mimo że strzelał z czterech metrów...
Chwilę później znów to Adamek wypuścił Demjana, i po niepewnej interwencji bramkarza, były gracz Drzewiarza Jasienica strzelał z 20 metrów do pustej bramki. Minimalnie chybił... Należy więc mieć nadzieję, że bielszczanie znajdują się obecnie w fazie bardzo ciężkich treningów i do formy dojdą dopiero po obozie. Martwi jednak, że kolejny, po GKS-ie Katowice, I-ligowiec prezentuje się od nich lepiej nie tylko fizycznie, ale też piłkarsko...
Cracovia - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2-1 (2-1)
1-0 - Danielewicz, 37 min
2-0 - Dudzic, 38 min
2-1 - Demjan, 39 min
Cracovia: Pilarz - Żytko, Kosanović, Struna (61. Zejdler), Marciniak - Straus (61. Puzigaca), Boljević (80. Rupa), Szeliga (30. Żołądź), Danielewicz (61. Budziński) - Dudzic (53. Suvorov), Steblecki (80. Dynarek).
Trener Wojciech Stawowy.
Podbeskidzie: Zajac (46. Bąk) - Sokołowski (46. Cienciała), Piter-Buczko (68. Byrtek), Byrtek (46. Koman), Król (68. Niechciał) - Chmiel (46. Nather), Łatka (68. Chmiel), Reiman (46. Cohen), Szczęsny (58. Adamek) - Pawela (46. Malinowski), Demjan.
Trener Robert Kasperczyk.
Żółta kartka Szeliga.
Wszystko, co ciekawe, wydarzyło się jednak zaledwie w odstępie... 180 sekund. Najpierw dobre zgranie głową Vladimira Boljevicia wykorzystał ładnym wolejem spoza pola karnego Krzysztof Danielewicz. Chwilę później szybką kontrę ponownie wyprowadziła Cracovia, a zaskoczeni bielszczanie dopuścili Bartłomieja Dudzica do sytuacji sam na sam z bramkarzem. Efekt? 2-0... "Górale" zabrali się jednak od razu do roboty i do szatni schodzili tylko z jednobramkową stratą. Gola strzelił Robert Demjan, który wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie z lewej strony Krzysztofa Króla.
W drugiej części gry, trener Podbeskidzia trochę zamieszał składem, jednak jakość gry się nie poprawiła. "Pasy" też nie forsowały tempa, więc z boiska wiało nudą. Długo jedyną godną odnotowania sytuacją, był strzał Aleksandru Suvorova z narożnika pola karnego, który z problemami wybronił Mateusz Bąk. Na kwadrans przed końcem przycisnęli "Górale", ale dwa razy nie potrafili trafić do pustej bramki. Najpierw Kamil Adamek zakręcił na prawym skrzydle Bojanem Puzigacą i ostro dograł w kierunku bramki. Odbitej przez Krzysztofa Pilarza piłki Robert Demjan w siatce jednak nie umieścił, mimo że strzelał z czterech metrów...
Chwilę później znów to Adamek wypuścił Demjana, i po niepewnej interwencji bramkarza, były gracz Drzewiarza Jasienica strzelał z 20 metrów do pustej bramki. Minimalnie chybił... Należy więc mieć nadzieję, że bielszczanie znajdują się obecnie w fazie bardzo ciężkich treningów i do formy dojdą dopiero po obozie. Martwi jednak, że kolejny, po GKS-ie Katowice, I-ligowiec prezentuje się od nich lepiej nie tylko fizycznie, ale też piłkarsko...
Cracovia - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2-1 (2-1)
1-0 - Danielewicz, 37 min
2-0 - Dudzic, 38 min
2-1 - Demjan, 39 min
Cracovia: Pilarz - Żytko, Kosanović, Struna (61. Zejdler), Marciniak - Straus (61. Puzigaca), Boljević (80. Rupa), Szeliga (30. Żołądź), Danielewicz (61. Budziński) - Dudzic (53. Suvorov), Steblecki (80. Dynarek).
Trener Wojciech Stawowy.
Podbeskidzie: Zajac (46. Bąk) - Sokołowski (46. Cienciała), Piter-Buczko (68. Byrtek), Byrtek (46. Koman), Król (68. Niechciał) - Chmiel (46. Nather), Łatka (68. Chmiel), Reiman (46. Cohen), Szczęsny (58. Adamek) - Pawela (46. Malinowski), Demjan.
Trener Robert Kasperczyk.
Żółta kartka Szeliga.
Polecane
Ekstraklasa