Cracovia - Podbeskidzie 1-3. Bohaterów dwóch
23.08.2014
Wydarzenie
56. minuta. Gospodarze przeprowadzili drugą zmianę licząc na odwrócenie losów meczu, tymczasem to „Górale” zadali fantastyczny cios. Znakomitą piłkę prostopadłą „rzucił” Marek Sokołowski, dobiegł do niej Maciej Korzym i dokładnie odegrał przed bramkę. Tam z „zimną krwią” wykończeniem popisał się Damian Chmiel. Było wówczas już 2-0 dla gości, ale emocje dopiero rozgorzały.
Bohater
Jest ich dwóch - Maciej Korzym i Damian Chmiel. Z GKS-em Bełchatów napastnik pozyskany z Kielc zagrał słabiej, ale dziś zrobił to, czego oczekuje się od zawodnika tego pokroju. Najpierw dobił w 17. minucie piłkę „wyplutą” przez Krzysztofa Pilarza, a w 56. minucie doskonale dograł do Chmiela. Dorobek w trzech meczach w barwach Podbeskidzia? Dwa gole i dwie asysty. Z kolei Chmiel to... współlider klasyfikacji strzelców z dorobkiem czterech bramek i od początku sezonu jeden z najjaśniejszych punktów zespołu.
Rozczarowanie
Dawid Nowak. Napastnik Cracovii nie ukrywał swojego niezadowolenia, że dotychczasowy styl gry zespołu średnio mu pasował. W konfrontacji z Podbeskidziem miał trzy świetne szanse bramkowe w pierwszej części, ale w każdej z nich był wyjątkowo nieporadny. Skutecznego snajpera „Pasom” brakuje dotkliwie...
Co ciekawego
- Trener Leszek Ojrzyński wrócił w Krakowie do ustawienia z Antonem Slobodą i Robertem Demjanem. To bez wątpienia „Górale” w zestawieniu ofensywnym.
- Ustawienie gospodarzy cokolwiek nietypowe – z trójką nominalnych obrońców i taką samą liczbą zawodników najbardziej ofensywnych.
- Pod Wawelem „Góralom” grało się do tej pory bardzo dobrze. Ostatni mecz przy Kałuży to wygrana 1-0 po golu Fabiana Paweli.
- Cracovia oddała w pierwszej połowie sporo strzałów z dystansu, lecz większość niecelnych. Michal Pesković był natomiast na posterunku przy próbach celnych Marcina Budzińskiego i Deleu – odpowiednio w 24. i 25. minucie.
- Sporna sytuacja miała miejsce w 37. minucie. W obrębie „16” Cracovii padł zahaczony przez obrońcę „Pasów” Demjan, ale gwizdek sędziego milczał.
- W kierunki „świątyni” Pilarza w premierowej odsłonie strzelał jeszcze dwukrotnie Damian Chmiel – groźnie, choć nie w światło bramki.
- Po godzinie gry gospodarze wreszcie przeprowadzili skuteczną akcję. Z dośrodkowania Boubacara Diabanga skorzystał efektownym „szczupakiem” Deleu.
- W 66. minucie Sloboda zatrzymał futbolówkę niechybnie zmierzającą do siatki tuż przed linią bramkową.
- Rozstrzygnięcie losów potyczki mogło nastąpić w 70. minucie, ale główka Sylwestra Patejuka trafiła w poprzeczkę. Pomocnik dał jednak świetną zmianę, bo w 79. minucie asystował przy bramce Chmiela na 3-1.
- Podbeskidzie powiększyło punktową zdobycz do 10 „oczek”, Cracovia wciąż ma ich ledwie 4.
56. minuta. Gospodarze przeprowadzili drugą zmianę licząc na odwrócenie losów meczu, tymczasem to „Górale” zadali fantastyczny cios. Znakomitą piłkę prostopadłą „rzucił” Marek Sokołowski, dobiegł do niej Maciej Korzym i dokładnie odegrał przed bramkę. Tam z „zimną krwią” wykończeniem popisał się Damian Chmiel. Było wówczas już 2-0 dla gości, ale emocje dopiero rozgorzały.
Bohater
Jest ich dwóch - Maciej Korzym i Damian Chmiel. Z GKS-em Bełchatów napastnik pozyskany z Kielc zagrał słabiej, ale dziś zrobił to, czego oczekuje się od zawodnika tego pokroju. Najpierw dobił w 17. minucie piłkę „wyplutą” przez Krzysztofa Pilarza, a w 56. minucie doskonale dograł do Chmiela. Dorobek w trzech meczach w barwach Podbeskidzia? Dwa gole i dwie asysty. Z kolei Chmiel to... współlider klasyfikacji strzelców z dorobkiem czterech bramek i od początku sezonu jeden z najjaśniejszych punktów zespołu.
Rozczarowanie
Dawid Nowak. Napastnik Cracovii nie ukrywał swojego niezadowolenia, że dotychczasowy styl gry zespołu średnio mu pasował. W konfrontacji z Podbeskidziem miał trzy świetne szanse bramkowe w pierwszej części, ale w każdej z nich był wyjątkowo nieporadny. Skutecznego snajpera „Pasom” brakuje dotkliwie...
Co ciekawego
- Trener Leszek Ojrzyński wrócił w Krakowie do ustawienia z Antonem Slobodą i Robertem Demjanem. To bez wątpienia „Górale” w zestawieniu ofensywnym.
- Ustawienie gospodarzy cokolwiek nietypowe – z trójką nominalnych obrońców i taką samą liczbą zawodników najbardziej ofensywnych.
- Pod Wawelem „Góralom” grało się do tej pory bardzo dobrze. Ostatni mecz przy Kałuży to wygrana 1-0 po golu Fabiana Paweli.
- Cracovia oddała w pierwszej połowie sporo strzałów z dystansu, lecz większość niecelnych. Michal Pesković był natomiast na posterunku przy próbach celnych Marcina Budzińskiego i Deleu – odpowiednio w 24. i 25. minucie.
- Sporna sytuacja miała miejsce w 37. minucie. W obrębie „16” Cracovii padł zahaczony przez obrońcę „Pasów” Demjan, ale gwizdek sędziego milczał.
- W kierunki „świątyni” Pilarza w premierowej odsłonie strzelał jeszcze dwukrotnie Damian Chmiel – groźnie, choć nie w światło bramki.
- Po godzinie gry gospodarze wreszcie przeprowadzili skuteczną akcję. Z dośrodkowania Boubacara Diabanga skorzystał efektownym „szczupakiem” Deleu.
- W 66. minucie Sloboda zatrzymał futbolówkę niechybnie zmierzającą do siatki tuż przed linią bramkową.
- Rozstrzygnięcie losów potyczki mogło nastąpić w 70. minucie, ale główka Sylwestra Patejuka trafiła w poprzeczkę. Pomocnik dał jednak świetną zmianę, bo w 79. minucie asystował przy bramce Chmiela na 3-1.
- Podbeskidzie powiększyło punktową zdobycz do 10 „oczek”, Cracovia wciąż ma ich ledwie 4.
Polecane
Ekstraklasa