Cracovia coraz lepsza, a „Górale”? Ważne punkty przy Kałuży
22.08.2014
Zacznijmy zatem od bielskiej drużyny. „Górale” na wstępie sezonu rozegrali całkiem przyzwoite spotkania, ale zakończyli je bez punktowej zdobyczy. Nieźle, choć tylko w drugich połowach, wyglądali w konfrontacjach z Ruchem i Zawiszą. Nie przeszkodziło to w wywalczeniu sześciu „oczek”. Siódme bielszczanie dopisali w miniony poniedziałek, gdy po przeciętnej grze zremisowali z osłabionym personalnie GKS-em Bełchatów, ale tak w jednej, jak i drugiej części meczu zaprezentowali w miarę równy poziom. Jakie jest więc to prawdziwe oblicze zespołu Podbeskidzia?
Wiele zależeć będzie od składu, jaki w sobotę desygnuje na murawę trener Leszek Ojrzyński. W poniedziałek wyjściowe zestawienie nie zostało najlepiej skompletowane. Artur Lenartowski nie był w stanie odpowiednio zastąpić Antona Slobody, nie powiódł się też manewr z Dariuszem Kołodziejem wspomagającym Macieja Korzyma. Za to zmian szkoleniowiec dokonał iście mistrzowskich. Sylwester Patejuk i Piotr Malinowski ożywili grę „Górali”, do spółki zapewnili również Podbeskidziu jedyną bramkę. Od dwóch meczów nie oglądaliśmy w akcji Roberta Demjana, ale może w Krakowie to właśnie będzie środek na ofensywną jakość w bielskim zespole?
Wydaje się, że bielszczanie przy Kałuży atakować powinni, bo Cracovia nie ma wielkiej siły rażenia, a w defensywie też nie zachwyca. Choć mecz „na zero z tyłu” we Wrocławiu, pierwszy dla „Pasów” z czystym kontem w obronie od niepamiętnych czasów, to akurat w Krakowie symptom pozytywny. Zwracał na to uwagę po meczu trener Robert Podoliński. Na korzyść Cracovii działać ma czas, bo to już inny zespół w porównaniu do sezonu poprzedniego. Opuścili go m.in. Saidi Ntibazonkiza, Vladimir Boljević czy Giannis Papadopoulos. O poprawę jakości zadbać mają chociażby Mateusz Cetnarski, Boubacar Dialiba, Deleu czy zakontraktowany w ostatnich dniach pomocnik Miroslav Čovilo...
Dotychczasowy bilans Cracovii w sezonie 2014/2015? Mało imponujący – jedno zwycięstwo, tyleż samo remisów oraz trzy przegrane mecze. Tu jednak warto zaznaczyć pewne kwestie. Z Legią „Pasy” przegrały, ale wcale nie musiały, wobec szybkiego prowadzenia i niezłych sytuacji na przestrzeni pierwszej godziny rywalizacji. Z Białegostoku krakowianie wyjechali bez punktów pechowo, tracąc decydującego gola w 87. minucie. Górnik to aktualny lider tabeli, który gości zaskoczył na wstępie potyczki. Z drugiej strony Cracovia równie szczęśliwie zapisała na swoim koncie zdobycz z Koroną Kielce, po golu, którego sędzia uznać nie powinien. Mecz ze Śląskiem oceniono w gruncie rzeczy bardzo krytycznie, mimo korzystnego dla Cracovii rozstrzygnięcia na wyjeździe.
Jaka będzie zatem piłkarska sobota w Krakowie? Przed meczem optymistyczna w obu obozach. Bo tak piłkarze z grodu Kraka, jak i „Górale” mieliby zapewne trudność we wskazaniu bardziej odpowiedniego przeciwnika do podreperowania ekstraklasowego dorobku. Dodajmy, że jeśli punkty pozostaną u gospodarzy, to dystans między zespołami będzie po 6. kolejkach całkowicie zniwelowany.
6. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
23 sierpnia 2014 r. (sobota, godzina 15:30)
Cracovia Kraków – Podbeskidzie Bielsko-Biała
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)
Wiele zależeć będzie od składu, jaki w sobotę desygnuje na murawę trener Leszek Ojrzyński. W poniedziałek wyjściowe zestawienie nie zostało najlepiej skompletowane. Artur Lenartowski nie był w stanie odpowiednio zastąpić Antona Slobody, nie powiódł się też manewr z Dariuszem Kołodziejem wspomagającym Macieja Korzyma. Za to zmian szkoleniowiec dokonał iście mistrzowskich. Sylwester Patejuk i Piotr Malinowski ożywili grę „Górali”, do spółki zapewnili również Podbeskidziu jedyną bramkę. Od dwóch meczów nie oglądaliśmy w akcji Roberta Demjana, ale może w Krakowie to właśnie będzie środek na ofensywną jakość w bielskim zespole?
Wydaje się, że bielszczanie przy Kałuży atakować powinni, bo Cracovia nie ma wielkiej siły rażenia, a w defensywie też nie zachwyca. Choć mecz „na zero z tyłu” we Wrocławiu, pierwszy dla „Pasów” z czystym kontem w obronie od niepamiętnych czasów, to akurat w Krakowie symptom pozytywny. Zwracał na to uwagę po meczu trener Robert Podoliński. Na korzyść Cracovii działać ma czas, bo to już inny zespół w porównaniu do sezonu poprzedniego. Opuścili go m.in. Saidi Ntibazonkiza, Vladimir Boljević czy Giannis Papadopoulos. O poprawę jakości zadbać mają chociażby Mateusz Cetnarski, Boubacar Dialiba, Deleu czy zakontraktowany w ostatnich dniach pomocnik Miroslav Čovilo...
Dotychczasowy bilans Cracovii w sezonie 2014/2015? Mało imponujący – jedno zwycięstwo, tyleż samo remisów oraz trzy przegrane mecze. Tu jednak warto zaznaczyć pewne kwestie. Z Legią „Pasy” przegrały, ale wcale nie musiały, wobec szybkiego prowadzenia i niezłych sytuacji na przestrzeni pierwszej godziny rywalizacji. Z Białegostoku krakowianie wyjechali bez punktów pechowo, tracąc decydującego gola w 87. minucie. Górnik to aktualny lider tabeli, który gości zaskoczył na wstępie potyczki. Z drugiej strony Cracovia równie szczęśliwie zapisała na swoim koncie zdobycz z Koroną Kielce, po golu, którego sędzia uznać nie powinien. Mecz ze Śląskiem oceniono w gruncie rzeczy bardzo krytycznie, mimo korzystnego dla Cracovii rozstrzygnięcia na wyjeździe.
Jaka będzie zatem piłkarska sobota w Krakowie? Przed meczem optymistyczna w obu obozach. Bo tak piłkarze z grodu Kraka, jak i „Górale” mieliby zapewne trudność we wskazaniu bardziej odpowiedniego przeciwnika do podreperowania ekstraklasowego dorobku. Dodajmy, że jeśli punkty pozostaną u gospodarzy, to dystans między zespołami będzie po 6. kolejkach całkowicie zniwelowany.
6. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
23 sierpnia 2014 r. (sobota, godzina 15:30)
Cracovia Kraków – Podbeskidzie Bielsko-Biała
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)
Polecane
Ekstraklasa