Copra - Jastrzębski 3-0. Węgiel na kolanach
09.12.2009
W pierwszym secie emocji było jak na lekarstwo. Już po sześciu punktach trener Santilli zmuszony był poprosić o przerwę, bowiem jego podopieczni przegrywali 1-5. Problemy ze skończeniem ataku mieli zarówno Yudin, jak i Pęcherz. Copra grała bardzo spokojnie, a ich największymi atutami była zagrywka oraz świetnie punktujący Marshall i Zlatanov.
Trzy asy gospodarzy oraz kilka efektownych zbić w wykonaniu Marshalla okazały się wystarczające na przestraszonych gości. Niepotrzebne dyskusje Santilliego, za które otrzymał żółtą kartkę, zaprzepaściły ostatecznie szansę na dobry wynik. Po kapitalnej akcji Marshalla, Copra pewnie zwyciężyła.
Drugi set niczym nie różnił się od pierwszej partii. Rozbity śląski zespół przegrywał już 7-16. Nic nie mogło odwrócić losów tej odsłony. Włosi grali swobodnie. Jedynie w samej końcówce kilka punktów z rzędu uzbierał Jastrzębski, dlatego końcowy wynik nie wyglądał tak źle, bo 21-25.
Trzecia i jak się później okazało ostatnia odsłona, także nie przyniosła większych emocji. Po raz ostatni jastrzębianie zbliżyli się do rywala przy stanie 10-12. W samej końcówce trener Lorenzetti dał pograć swoim zmiennikom, niedużo ustępującym dotychczasowym liderom.
Trzy asy gospodarzy oraz kilka efektownych zbić w wykonaniu Marshalla okazały się wystarczające na przestraszonych gości. Niepotrzebne dyskusje Santilliego, za które otrzymał żółtą kartkę, zaprzepaściły ostatecznie szansę na dobry wynik. Po kapitalnej akcji Marshalla, Copra pewnie zwyciężyła.
Drugi set niczym nie różnił się od pierwszej partii. Rozbity śląski zespół przegrywał już 7-16. Nic nie mogło odwrócić losów tej odsłony. Włosi grali swobodnie. Jedynie w samej końcówce kilka punktów z rzędu uzbierał Jastrzębski, dlatego końcowy wynik nie wyglądał tak źle, bo 21-25.
Trzecia i jak się później okazało ostatnia odsłona, także nie przyniosła większych emocji. Po raz ostatni jastrzębianie zbliżyli się do rywala przy stanie 10-12. W samej końcówce trener Lorenzetti dał pograć swoim zmiennikom, niedużo ustępującym dotychczasowym liderom.
Polecane
Plus Liga