Co powiedzieli trenerzy po meczu Podbeskidzia z Górnikiem?

04.11.2011
- Przez ostatni tydzień funkcjonowało pojęcie "derbiki". Myślę, że szczególnie końcówką to spotkanie pokazało, że to były prawdziwe derby - mówił Robert Kasperczyk, trener Podbeskidzia.
Szkoleniowiec bielszczan przyznał, że mecz nie był łatwy dla jego zawodników. - To było dobre, emocjonujące spotkanie, szczególnie w końcówce. Arcytrudne zawody, bo stawka meczu, ilość punktów i pozycja zajmowana przez obie drużyny, sprawiała, że była to walka "o sześć oczek". W pierwszej połowie nikt się specjalnie nie chciał otwierać, dlatego wyglądało to jak rozpoznanie, piłkarskie szachy. W drugiej, po zdobyciu gola przez Górnika, a właściwie po naszej stracie, bo to kolejny gol kuriozum, który tracimy, zrobiło się ciekawiej - powiedział Kasperczyk.

Trener bielszczan trafił ze zmianami, bowiem rezerwowy Adam Cieśliński strzelił gola, a Piotr Malinowski i Maciej Rogalski wprowadzili sporo ożywienia. - Adam wlał nadzieja w serce wszystkich i w końcówce mecz był już w naszym stylu. Szkoda niewykorzystanych sytuacji, ale z postawy mogę być zadowolony - dodał.

Z kolei Adam Nawałka, trener gości, uważa, że remis jest zasłużonym wynikiem. - Obie drużyny bardzo chciały wygrać, a zawodnicy włożyli w ten mecz niezwykle dużo sił. Wynik jest sprawiedliwy, choć to my prowadziliśmy. Podbeskidzie jednak w zamieszaniu podbramkowym wyrównało stan meczu. W samej końcówce tempo wzrastało z minuty na minutę. Wszyscy walczyli o wynik i było sporo emocji. Przygotowujemy się teraz do starcia z Wisłą i tylko ono się dla nas liczy - powiedział szkoleniowiec Górnika.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również