Co nam dały zimowe sparingi naszych ekstraklasowych drużyn?

12.02.2012
Teoretycznie - to nie nam miały cokolwiek dać, a trenerom i piłkarzom. Jednak wszyscy, którzy są ciekawi formy zespołów z województwa śląskiego, muszą się opierać na sparingach. Co z nich wynika?
Nawałka lubi sprawdzać, największy optymizm w Zabrzu
Tak często, jak piłkarze Górnika Zabrze, nie grała tej zimy żadna nasza drużyna. W ciągu półtora miesiąca "Trójkolorowi" zagrali aż 12 sparingów. I jako jedyny z zespołów, większości spotkań nie przegrali. Górnik połowę test-meczów wygrał, dwa zremisował, a cztery razy przegrywał. Bardzo bezkompromisowe było natomiast Podbeskidzie. "Górale" grali sparingi osiem razy, cztery zremisowali, cztery przegrali. Co więcej, zwycięstwa przeplatali remisami. Pod rząd wygrali tylko z KS-em Polkowice i Chrobrym Głogów. A więc wszystko "w normie", bo dopiero pod koniec jesieni udało im się wygrać dwa mecze ligowe z rzędu... Z kolei Ruch zagrał dziewięć potyczek. Trzy wygrał, dwie zremisował i aż cztery przegrał. Co więcej, w przeciwieństwie do zabrzan (19-13) i bielszczan (15-10), miał ujemny stosunek bramek (12-13).

Oni lubią strzelać w zimie...
Aby zostać królem strzelców zimowych sparingów w naszym regionie, wystarczyło zdobyć trzy bramki. Ta sztuka udała się czterem zawodnikom. Z Górnika Zabrze po trzy razy trafiali Marcin Wodecki i Arkadiusz Milik. Najlepszym strzelcem Ruchu był Arkadiusz Piech, ale jego koledzy z ataku - Maciej Jankowski i Paweł Abbott - też nie próżnowali, zdobywając po dwa gole. Z kolei w Podbeskidziu wystarczył jeden zryw. Ale jaki! Adrian Sikora załadował polkowiczanom trzy bramki. W innych spotkaniach nie strzelał... Warto odnotować, że drugim strzelcem "Górali", z dwoma golami na koncie, był obrońca Tomasz Górkiewicz. To dla niego typowe, że oba zdobył w starciu z renomowanym Banikiem Ostrawa...

Nowi strzelający
Z zawodników, którzy jesienią nie występowali w naszych klubach, kilku dobrze wprowadziło się do drużyn i już zimą zdobyli gole. Dla Górnika trafiali testowani Edgar Bernhardt i Walentin Weselinow. Skuteczność nie pomogła, bo żaden z nich w Zabrzu wiosną nie zagra. Dla Podbeskidzia strzelali natomiast gole nowi, ale dopiero po podpisaniu kontraktów. Pięknym trafieniem popisał się Wojciech Reiman, a dwie bramki zdobył Chorwat Ivan Ćurić. I to on strzelił najwięcej spośród wszystkich nowych piłkarzy. Dla "Niebieskich" jednego gola zdobył Arkadiusz Lewiński.


Krzysztof Dzierżawa/Pressfocus
Siła rywali
Nie wystarczy odnotować, kto ile meczów przegrał, a ile wygrał. Siła rywali jest przecież bardzo ważna w tym kontekście, choć trudno mierzalna. Można jednak sprawdzić, na jakim poziomie rozgrywkowym grali rywale Górnika, Ruchu i Podbeskidzia. Okazuje się, że najbardziej wymagających przeciwników znaleźli sobie chorzowianie, których aż sześciu rywali gra w najwyższych ligach swoich krajów. Najsłabszym rywalem był natomiast teoretycznie III-ligowy Rozwój Katowice, z którym "Niebiescy"... przegrali. Z drużynami z niższych lig najczęściej grali "Górale". Zawodnicy Roberta Kasperczyka spotkali się z tylko jednym zespołem z najwyższej klasy rozgrywkowej - Banikiem Ostrawa. Zabrzanie znaleźli się w tej klasyfikacji w środku - sześć razy grali z ekstraklasowymi drużynami, ale dla równowagi, raz sprawdzili formę... IV-ligowego Orła Balin.

Tendencja
Jeśli coś jest ważne w sparingach, to właśnie ona. Czy forma drużyny idzie w górę, czy też dobrze było tylko na początku przygotowań? W przypadku naszych drużyn trudno wyciągnąć jakieś wiążące wnioski. Martwi na pewno, że bielszczanie i chorzowianie przegrali ostatnie mecze, jednak trener Podbeskidzia twierdzi, że o wyniku spotkania z Karviną w dużej mierze zadecydowały warunki. A dwa wcześniejsze mecze "Górale" wysoko wygrali. Z kolei Górnik - po trzech porażkach z rzędu - przygotowania zakończył optymistycznie - pokonując ukraiński Sewastopol. Na ile to będzie miało przełożenie na rzeczywistą formę na zmrożonych polskich boiskach?
autor: Michał Trela

Przeczytaj również