Co dzieje się ze Sławomirem Cienciałą, dawnym kapitanem Podbeskidzia?
10.09.2013
30-letnmiemu obrońcy, który w barwach "Górali" rozegrał 184 spotkania, przytrafił się uraz mięśnia płaskowatego łydki. - To uraz, który ciężko się goi. Na szczęście udało się go wyleczyć bez zabiegu - mówi piłkarz serwisowi drugastrona.org.pl.
Kłopoty zdrowotne uniemożliwiły piłkarzowi znalezienie nowego klubu. - Nawet nikomu nie zawracałem głowy, będąc chorym nie miałem szans na żaden angaż. Teraz jestem gotowy do treningów i gry, więc rozpocznę poszukiwania nowego klubu. Pewnie nie będzie łatwo, ale chcę dalej grać - zapewnia Sławomir Cienciała.Ciężko patrzeć z trybun na mecz drużyny i nie móc w tym uczestniczyć – kończy.
Były kapitan Podbeskidzia śledzi poczynania zespołu Czesława Michniewicza, ale nie pojawia się na trybunach stadionu przy Rychlińskiego. - Ciężko patrzeć z trybun na mecz drużyny i nie móc w tym uczestniczyć - tłumaczy.
Kłopoty zdrowotne uniemożliwiły piłkarzowi znalezienie nowego klubu. - Nawet nikomu nie zawracałem głowy, będąc chorym nie miałem szans na żaden angaż. Teraz jestem gotowy do treningów i gry, więc rozpocznę poszukiwania nowego klubu. Pewnie nie będzie łatwo, ale chcę dalej grać - zapewnia Sławomir Cienciała.Ciężko patrzeć z trybun na mecz drużyny i nie móc w tym uczestniczyć – kończy.
Były kapitan Podbeskidzia śledzi poczynania zespołu Czesława Michniewicza, ale nie pojawia się na trybunach stadionu przy Rychlińskiego. - Ciężko patrzeć z trybun na mecz drużyny i nie móc w tym uczestniczyć - tłumaczy.
Polecane
Ekstraklasa