Co dalej z Dariuszem Łatką? "Mnie już w piłce nic nie zdziwi..."

13.06.2011
- Kontrakt z Podbeskidziem Bielsko-Biała kończy mi się 30 czerwca, a nadal nie dostałem nawet zaproszenia do rozmów o jego przedłużeniu - przyznaje Dariusz Łatka.
Doświadczony pomocnik zagrał w minionym sezonie 31 meczów we wszystkich rozgrywkach. Nie zdobył wprawdzie żadnej bramki, ale imponował zadziornością i potrafił pociągnąć do walki kolegów z drużyny. Nic dziwnego, że zaskarbił sobie szacunek kibiców. Jest jednak możliwość, że w ekstraklasie w barwach bielskiego klubu już go nie ujrzymy.

- Bardzo chciałbym zagrać z Podbeskidziem w ekstraklasie. W Bielsku czuję się bardzo dobrze, ale w drużynie również. Wszystko mi tam odpowiada. Poza tym, jak się walczy o awans przez cały sezon, to nie po to, by potem odchodzić - mówi 33-letni zawodnik.

Jak na razie sygnał do pozostania w Bielsku dostał tylko jeden. - Rozmawiałem z panem trenerem Robertem Kasperczykiem i on zapewnił mnie, że chciałby, żebym grał w Podbeskidziu również w przyszłym sezonie. Reszta jednak nie ode mnie zależy. Klub nie przedstawił żadnej oferty, nie było nawet zaproszenia do rozmów. Niby grałem w większości meczów w pełnym wymiarze czasowym, więc mogłoby się to wydawać zaskakujące, ale... ja już tak długo gram w piłkę, że nic mnie w tym sporcie nie z dziwi. Jeżeli więc nie dostanę żadnej oferty, cóż zrobić. Wtedy odejdę... - kończy były zawodnik m.in. Wisły Kraków, Jagiellonii Białystok czy Korony Kielce.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również