Co dalej z Broniewiczem i Kołodziejem? Obaj chcą zostać...

31.05.2011
- Nikt ze mną nie rozmawiał na temat przedłużenia kontraktu. Cisza. A chciałbym zostać w Bielsku, bo nie po to wszyscy walczyliśmy o awans, żeby teraz odchodzić - mówi Jacek Broniewicz.
Do 30 czerwca 2011 roku umowy miało podpisanych kilku piłkarzy Podbeskidzia. Klub jednak już od sierpnia zaczął przedłużanie z nimi kontraktów. Stąd Bartłomiej Konieczny, Sławomir Cienciała, Juraj Danczik, Sebastian Ziajka i Piotr Malinowski już związali się z bielszczanami nowymi umowami. Nadal nie rozwiązana zostaje natomiast sprawa dalszej przyszłości Dariusza Kołodzieja i Jacka Broniewicza.

- Na razie nie są ze mną prowadzone żadne rozmowy. Cisza, a kontrakt kończy mi się w czerwcu. Wiosną może faktycznie nie grałem za wiele, bo od stycznia do marca leczyłem kontuzję palca, ale jesienią byłem podstawowym zawodnikiem. Dlatego chciałbym zostać w Bielsku, bo nie po to wszyscy walczyliśmy o awans, żeby teraz odchodzić - przekonuje środkowy obrońca.

Podobne zdanie ma Kołodziej. - Jasne, że chcę zostać w Podbeskidziu. Po to graliśmy, żeby w tej ekstraklasie wystąpić. Trener mówił, że ci, którzy wywalczyli awans zasługują na szansę gry w elicie, ale nowej umowy pewny oczywiście nie mogę być, bo tak naprawdę to kwestia ustaleń między szkoleniowcem a zarządem. Minie jeszcze trochę czasu, nim się dowiem - przyznaje były gracz Górnika Zabrze.

Jakie jest stanowisko Podbeskidzia w tej sprawie? - Nie jest tak, że tych zawodników nie chcemy. Po prostu umówiliśmy się z nimi na rozmowy po sezonie, a ten kończy się 11 czerwca - mówi Jarosław Zięba, rzecznik prasowy klubu.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również