Clearex - Uragan 2-12. Chorzowianie byli po to, by Ukraińcy błyszczeli...

11.08.2011
Prawdziwej klęski doznał Clearex Chorzów w meczu otwarcia trzeciej edycji Beskidy Futsal Cup. Chorzowian zmasakrowali mistrzowie Ukrainy - Uragan Iwano-Frankowsk.
Od początku do końca meczu odnosiło się wrażenie, że Clearex - bądź co bądź pięciokrotny mistrz Polski - był na parkiecie w Bielsku-Białej tylko po to, by dodać efektowności akcjom ukraińskiego zespołu. Wszak ich ekwilibrystyczne popisy bez obecności rywala wyglądałyby cokolwiek dziwnie. Uragan to drużyna mocno naszpikowana Brazylijczykami i było to doskonale widać.

W początkowych fragmentach meczu powyższe zdanie można by odebrać w negatywnym świetle, bowiem grali po brazylijsku nonszalancko, odrobinę lekceważąco, marnując doskonałe, wypracowywane z lekkością okazje. Po ośmiu minutach zaczęli już je wykorzystywać. I zawodnicy Clearexu, choć wściekli, że byli w każdej niemal akcji ośmieszani, nie mogli nic na to poradzić. Nic dziwnego, skoro grali właściwie bez pomysłu. Jedynym planem na ten mecz było bieganie, natomiast wypracowanych akcji nie było widać praktycznie w ogóle.

W obu połowach chorzowianom udało się zdobyć tylko po jednym golu. Pierwszego - na 1-5 - zdobył Artur Popławski, który pięknie uderzył z dystansu, a piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki Romana Koltoka. Ten sam zawodnik jeszcze raz wpisał się do protokołu sędziowskiego - niefortunnym wślizgiem zdobył samobójczego gola... Do właściwej bramki w drugiej połowie trafił za to Marcin Krzywka.

Niemal każdy gracz ukraińskiego zespołu po ewentualnym transferze do naszej ekstraklasy futsalu z miejsca stałby się jedną z największych gwiazd. Największą uwagę przykuwał jednak ruchliwy i fenomenalnie zwinny Brazylijczyk Biro Jade oraz jego rodak Sergao. Po tym drugim kompletnie nie widać, że jest sportowcem. W sporcie wymagającym tak wiele biegania, porusza się wolno i ociężale. Ale technikę ma bajeczną, więc jego oszczędne, lecz genialne ruchy podobały się bielskiej publiczności niezwykle.

W wieczornym meczu Rekord Bielsko-Biała zmierzy się z Energią Lwów.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również