Clearex - P.A. Nova 2-3. Mistrz zmazał plamę, Cleareksowi zabrakło czasu

23.04.2009
Piłkarze P.A. Novej Gliwice zdołali się podnieść po sromotnej porażce z Akademią Futsal Club i w derbach okazali się lepsi od Cleareksu Chorzów.
Rację miał trener P.A. Novej, Roman Sowiński, który przed meczem zastanawiał się czy krótka przerwa między spotkaniami i klęska z Akademią (5-12) nie odbije się czkawką jego zawodników. I odbijało się! Całą pierwszą połowę... W niej obie ekipy schowane za podwójną gardą, miały jeszcze w pamięci jesienny bój, zakończony niecodziennym wynikiem 6-6 i nie chciały odkryć się i tym samym stracić pierwsi gola.

Okazji do zdobycia bramek przybywało z minuty na minutę, mimo, że początek spotkania przypominał futsalowe szachy. Swoich szans na otwarcie wyniku nie wykorzystali: Korczyński, Kiełpiński i Franz. Po strzale tego ostatniego piłka uderzyła w poprzeczkę.

Z pozostałymi próbami gości znakomicie radził sobie Brzenk, który był najlepszym zawodnikiem Cleareksu w pierwszej części gry. Jego koledzy z pola z upływem czasu wzięli się do roboty i po jednym z kontrataków na listę strzelców wpisał się Wojciechowski.

Po przerwie oglądaliśmy metamorfozę aktualnego jeszcze mistrza Polski. Najpierw z najbliższej odległości wyrównał Mirga, a niespełna półtorej minuty później drugie trafienie dołożył Franz. Gospodarze szansy na wyrównanie upatrywali w postawie Szłapy, ale snajper chorzowian nie mógł zaliczyć tego meczu do udanych.

Skuteczniejsi okazali się goście z Gliwic. W najpiękniejszej akcji meczu, podanie z głębi pola dostał Mirga, zdołał się jeszcze odwrócić w polu karnym i technicznym strzałem oszukał Brzenka. - Nie wiem jak wyjaśnić naszą słabą postawę po przerwie. Zdecydowanie mniej biegaliśmy niż w pierwszej połowie i to zdecydowało o porażce - skomentował tuż po ostatniej syrenie golkiper Cleareksu.

Chorzowianie na dwie minuty przed końcem postawili wszystko na jedną kartę. Gra z wycofanym bramkarzem opłaciła się połowicznie. Bramkę kontaktową zdobył co prawda Włodarek, ale na wyrównanie miejscowym nie wystarczyło już ani sił, ani czasu.

Pod szatniami

[b]Krystian Brzenk [/b](bramkarz Cleareksu): Po przerwie musieliśmy się zmagać z większą presją o wynik. W ostatnim meczu zagramy z Jango i chcielibyśmy się zrehabilitować za dzisiejszą porażkę. Oprócz tego pozostaje nam jeszcze walka z Pucharze Polski.

[b]Błażej Korczyński [/b](piłkarz P.A. Novej): Skuteczność w dalszym ciągu pozostawiała wiele do życzenia. Chociaż trochę zmazaliśmy plamę po blamażu w poprzedniej kolejce. Chcieliśmy wygrać za wszelką cenę i w końcówce wreszcie pokazaliśmy charakter.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również