Clearex odbił się od dna
03.03.2009
Dla chorzowian sezon nie należy do udanych. Zajmują co prawda piąte miejsce w lidze, ale strata do prowadzącej trójki wydaje się niemożliwa do odrobienia. Mecz z Kupczykiem pokazał jednak, że do ostatniej kolejki Szłapa i spółka będą "gryźć" parkiet i bić się o jak najlepszy końcowy rezultat.
- Czasami trzeba sięgnąć dna, żeby później się od niego odbić - mówi Tadeusz Wolny, trener Cleareksu. - Myślę, że właśnie spotkanie z Kupczykiem - które było z podtekstami biorąc pod uwagę mecz z poprzedniej rundy - było przełomowe. W Chojnicach mój zespół całkowicie się "rozkleił". Grał bez polotu i pomysłu. Tym razem było inaczej - dodaje.
Treningi poprzedzające sobotnią konfrontację odbywały się bez udziału selekcjonera, jak i czołowych zawodników klubu. Spowodowane było to rywalizacją reprezentacji Polski, której Tadeusz Wolny jest opiekunem, z Chorwacją. - Bardzo się cieszę, że mecze kadry nie wpłynęły na zmęczenie Andrzeja Szłapy. Wszyscy moi gracze wyglądali świetnie pod względem fizycznym, co jest dobrą prognozą na przyszłość - uważa Wolny.
We wspomnianej potyczce z krakowianami, na brawa oprócz Szłapy zasłużyła całą drużyna, z Michałem Włodarkiem na czele. 25-letni piłkarz zdobył dwa gole i był wyróżniającą się postacią na parkiecie. - Pomysł połączenia rutyny z młodością wreszcie wypalił. Sezon jeszcze się nie skończył. Nie zapominajmy, że przed nami decydująca faza w Pucharze Polski! Nie składamy więc broni - zapowiada trener Wolny.
- Czasami trzeba sięgnąć dna, żeby później się od niego odbić - mówi Tadeusz Wolny, trener Cleareksu. - Myślę, że właśnie spotkanie z Kupczykiem - które było z podtekstami biorąc pod uwagę mecz z poprzedniej rundy - było przełomowe. W Chojnicach mój zespół całkowicie się "rozkleił". Grał bez polotu i pomysłu. Tym razem było inaczej - dodaje.
Treningi poprzedzające sobotnią konfrontację odbywały się bez udziału selekcjonera, jak i czołowych zawodników klubu. Spowodowane było to rywalizacją reprezentacji Polski, której Tadeusz Wolny jest opiekunem, z Chorwacją. - Bardzo się cieszę, że mecze kadry nie wpłynęły na zmęczenie Andrzeja Szłapy. Wszyscy moi gracze wyglądali świetnie pod względem fizycznym, co jest dobrą prognozą na przyszłość - uważa Wolny.
We wspomnianej potyczce z krakowianami, na brawa oprócz Szłapy zasłużyła całą drużyna, z Michałem Włodarkiem na czele. 25-letni piłkarz zdobył dwa gole i był wyróżniającą się postacią na parkiecie. - Pomysł połączenia rutyny z młodością wreszcie wypalił. Sezon jeszcze się nie skończył. Nie zapominajmy, że przed nami decydująca faza w Pucharze Polski! Nie składamy więc broni - zapowiada trener Wolny.
Polecane
Futsal Ekstraklasa