Clearex i GAF-Jasna na deskach

06.10.2014
Nie był to udany weekend w wykonaniu śląskich zespołów Futsal Ekstraklasy. Zarówno niepokonany do tej pory chorzowski Clearex, jak i GAF Jasna Gliwice poniosły porażki. Dla chorzowian oznaczało to także utratę pozycji lidera tabeli.
Norbert Barczyk/pressfocus.pl
Clearex przegrywał przed własną publicznością z Chrobrym Euromaster Głogów już do przerwy (0:1) lecz po zmianie stron zdołał nie tylko odrobić stratę ale nawet wyjść na jednobramkowe prowadzenie.

Niestety końcówka tego meczu należała do gości, którzy zdobyli dwa gole pod rząd, ponownie prowadząc wówczas 3:2. Jakby tego było mało, na nic zdało się wycofanie z gry bramkarza gospodarzy, a rywale wykorzystali jeszcze przedłużony rzut karny, czym zupełnie „dobili” zespół Adama Lichoty, wygrywając ostatecznie 4:2.

Jeszcze gorzej poszło drużynie z Gliwic w Pniewach. Tamże, niegościnny okazał się być beniaminek Ekstraklasy – Red Dragons. Już w czwartej minucie konfrontacji, pierwszego w tym sezonie gola dla gospodarzy zdobył Michał Ozorkiewicz. W drugiej połowie, słabo grający zawodnicy GAF-u, dali sobie wbić jeszcze dwie bramki i humorów nie poprawiło im nawet honorowe trafienie Denisa Diemiszewa.

W zaistniałej sytuacji nie może dziwić pełen goryczy komentarz Prezesa klubu z Jasnej, Romana Sowińskiego: „Kompletnie rozczarowali liderzy zespołu. Nie popisał się też trener, który nie wiedzieć czemu nie wprowadzał siedzących na ławce dublerów. Nie będę jednak nikogo oceniał personalnie, ale wszyscy powinni mocno uderzyć się w piersi i szybko zweryfikować swoje podejście do tego co robią i za co odpowiadają! Mam nadzieję, że w środowym, zaległym meczu z Red Devils Chojnice zrehabilitują się z tą przykrą porażkę, bo tolerancji Zarządu dla tego typu postawy nie będzie na pewno!”
źródło: własne/gafgliwice.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również