Clearex - Gwiazda 1-3
12.11.2010
Wściekłość w obozie Cleareksu, bo jego zawodnicy zlekceważyli znacznie młodszych rywali. Ci tymczasem wyszli na parkiet bez cienia respektu. Przez całą pierwszą odsłonę gospodarze grali bez pomysłu, bili głową w mur. Nie zdołali sobie stworzyć choćby jednej dobrej okazji! A tymczasem Gwiazda, nastawiona na grę w defensywie, wychodziła z bardzo groźnymi kontrami. Dobre okazje zmarnowali Jacek Hewlik i Szymon Łuszczek. Ten drugi był motorem napędowym rudzian.
Łuszczek świetnie się czuł w chorzowskiej hali. Nic dziwnego, bo grał przecież swego czasu w Cleareksie. Dziś miał powody do satysfakcji. W przeciągu niespełna minuty gry jego drużyna zdobyła dwubramkowe prowadzenie. Na starcie drugiej odsłony Gwiazda podwyższyła. Architektem całej akcji był właśnie Łuszczek, zaś wszystko sfinalizował Hewlik.
Clearex rzucił się w końcu do bardziej zdecydowanych ataków, ale jedyne na co było go tego dnia stać, to bramka Jędrzeja Jasińskiego z przedłużonego rzutu karnego.
Łuszczek świetnie się czuł w chorzowskiej hali. Nic dziwnego, bo grał przecież swego czasu w Cleareksie. Dziś miał powody do satysfakcji. W przeciągu niespełna minuty gry jego drużyna zdobyła dwubramkowe prowadzenie. Na starcie drugiej odsłony Gwiazda podwyższyła. Architektem całej akcji był właśnie Łuszczek, zaś wszystko sfinalizował Hewlik.
Clearex rzucił się w końcu do bardziej zdecydowanych ataków, ale jedyne na co było go tego dnia stać, to bramka Jędrzeja Jasińskiego z przedłużonego rzutu karnego.
Polecane
Futsal Ekstraklasa