Cieśliński zadebiutował w Podbeskidziu. "Pokazał, że z niego wiatrak"

02.07.2010
Podczas sparingowego meczu Podbeskidzia z Żyliną, bielskim kibicom po raz pierwszy zaprezentował się Adam Cieśliński. Jego debiut był ciekawy, choć nie powalający na kolana.
Były napastnik KSZO wystąpił od pierwszej minuty w parze z Sylwestrem Patejukiem. Dużo biegał, starał się, oddał groźny strzał, ale w pojedynkach główkowych z rosłymi obrońcami słowackimi nie miał żadnych szans. Został zmieniony w 57. minucie. Jakie wrażenie wywarł swoim debiutem?

- Adam jest napastnikiem, który ma styl gry podobny do mojego. Myślę, że dobrze nam się dzisiaj współpracowało, zwłaszcza jak na pierwszy raz. Możemy stworzyć ciekawą parę, oczywiście o ile będzie tego chciał trener - stwierdził Patejuk. Co na to Kasperczyk? - Pokazał na co go będzie stać. To jest taki straszliwy "wiatrak" - robi bardzo dużo zamieszania pod bramką. Brakowało nam takiego zawodnika, bo przypomnę, że w przodzie grali piłkarze o mniejszym potencjale szybkościowym - zakończył szkoleniowiec "Górali".
autor: Michał Trela

Przeczytaj również