Cieśliński: Będę zadowolony jak z dziesięciu okazji wykorzystam dwie

18.10.2010
Piłkarz Podbeskidzia nigdy nie był królem strzelców I ligi. Jeśli Adam Cieśliński utrzyma tempo jakie prezentuje w pierwszych 11 kolejkach, ma szansę nim zostać.
Ściągnięty z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski zawodnik zdobył już dziewięć goli i w klasyfikacji strzelców wyprzedza go tylko Charles Uchenna Nwaougu z Floty Świnoujście. Warto dodać, że Cieśliński w całym poprzednim sezonie zdobył... dziesięć goli, tak więc zmiana drużyny wyszła mu na dobre. - Tych goli mogło być trochę więcej. Nie strzeliłem karnego z Wartą, zmarnowałem trochę sytuacji, ale nie będę narzekał, jak w każdym meczu będę zdobywał dwie bramki. Nawet na dziesięć okazji - twierdzi snajper.

Jednocześnie Cieśliński zastrzega, że nie ciąży na nim żadna presja. - Nie jest tak, że jak przestanę strzelać, to drużyna przestanie zdobywać gole. Przecież Robert Demjan ma siedem trafień, swoje strzelił też Maciej Rogalski, a inni umieją strzelać. Każdy wie co robi, ma duże umiejętności i to siła tej drużyny - przyznaje 28-letni napastnik.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również