"Cidry" chcą się pokazać "Góralom", bo... liczą na transfer
11.06.2011
Radzionkowianie sezon zakończą podejmując Podbeskidzie Bielsko-Biała, które zapewniło sobie już wcześniej awans do ekstraklasy. - Jakby nie weszli do tej najwyższej ligi to już by była niesprawiedliwość. Ta drużyna i to miasto zasługują na ekstraklasę i w tym sezonie to udowodnili. Nie czuję żalu, że już nie jestem częścią tego zespołu. Nawet miło, że były klub odniósł taki sukces, fajnie się na to patrzy. Zawsze będę wspominał Podbeskidzie z sentymentem i liczę, że takie piękne chwile jeszcze przede mną - mówi skrzydłowy, który w Bielsku-Białej grał do zeszłego roku.
W jesiennym meczu obu drużyn to właśnie Cieluch strzelił na początku fantastyczną bramkę i sprawił, że bielszczanie musieli się bardzo namęczyć, by ostatecznie zdobyć trzy punkty. Teraz mecz na pewno będzie wyglądał zdecydowanie inaczej, bowiem oba zespoły nie walczą już praktycznie o nic i piłkarze wyczekują urlopów. - Zobaczymy, jak to będzie wyglądać, bo wiadomo, że przed meczem wszyscy chcemy dać z siebie 100%. Podbeskidzie już nie ma ciśnienia, ale na pewno nam nie odpuści. A my musimy się dobrze pożegnać z naszą publicznością, bo ostatnio nie wyglądało to najlepiej. Pokonanie ekstraklasowego rywala to byłoby coś - twierdzi Cieluch.
Na inny, bardzo ważny aspekt tego spotkania zwraca uwagę Dawid Jarka, napastnik radzionkowian. - To z naszej strony nie będzie piknikowy mecz. Dlaczego? Wiadomo, w jakiej sytuacji finansowej znajduje się nasz klub, więc każdy będzie chciał się pokazać przed rywalem, który za miesiąc będzie grał w ekstraklasie. Może ktoś stamtąd nas zauważy i weźmie do tej najwyższej ligi? - zastanawia się były gracz Górnika Zabrze.
- Wiosną mamy problemy ze strzelaniem goli, dlatego liczę, że uda nam się teraz rozwiązać worek z bramkami. Mieliśmy przez miniony tydzień intensywne treningi strzeleckie, dlatego typuję wysoki wynik. Będzie... 4-3, oczywiście dla Ruchu Radzionków - zapowiada Cieluch.
"Górale" mają wciąż jeszcze szanse na wygranie I ligi. Do prowadzącego ŁKS-u Łódź tracą bowiem tylko dwa punkty. Jako, że mają gorszy bilans bezpośrednich meczów z łodzianami, do pierwszego miejsca potrzeba im zwycięstwa w Radzionkowie i porażki ŁKS-u, który podejmie Flotę Świnoujście. Beniaminek ekstraklasy o realizację tego celu powalczy jednak w mocno rezerwowym składzie. Urlopy dostali Michał Osiński, Robert Demjan, Adam Cieśliński i Marek Sokołowski, a w dniu meczu najprawdopodobniej o wcześniejszych wakacjach dowiedzą się też inni najbardziej eksploatowani piłkarze.
Ruch Radzionków - Podbeskidzie Bielsko-Biała
sobota, 17:00.
Sędzia Jacek Walczyński (Lublin).
Przypuszczalne składy
Ruch: Suchański - Trzcionka, Niewulis, Rzepka, Kaciczak - Michał Mak, Belianczin, Paweł Giel, Mateusz Mak, Miłosz Przybecki - Dawid Jarka.
Podbeskidzie: Mikler - Górkiewicz, Gołąb, Byrtek, Mikoda - Łatka, Koman, Rogalski, Chmiel - Malinowski, Patejuk.
W jesiennym meczu obu drużyn to właśnie Cieluch strzelił na początku fantastyczną bramkę i sprawił, że bielszczanie musieli się bardzo namęczyć, by ostatecznie zdobyć trzy punkty. Teraz mecz na pewno będzie wyglądał zdecydowanie inaczej, bowiem oba zespoły nie walczą już praktycznie o nic i piłkarze wyczekują urlopów. - Zobaczymy, jak to będzie wyglądać, bo wiadomo, że przed meczem wszyscy chcemy dać z siebie 100%. Podbeskidzie już nie ma ciśnienia, ale na pewno nam nie odpuści. A my musimy się dobrze pożegnać z naszą publicznością, bo ostatnio nie wyglądało to najlepiej. Pokonanie ekstraklasowego rywala to byłoby coś - twierdzi Cieluch.
Na inny, bardzo ważny aspekt tego spotkania zwraca uwagę Dawid Jarka, napastnik radzionkowian. - To z naszej strony nie będzie piknikowy mecz. Dlaczego? Wiadomo, w jakiej sytuacji finansowej znajduje się nasz klub, więc każdy będzie chciał się pokazać przed rywalem, który za miesiąc będzie grał w ekstraklasie. Może ktoś stamtąd nas zauważy i weźmie do tej najwyższej ligi? - zastanawia się były gracz Górnika Zabrze.
- Wiosną mamy problemy ze strzelaniem goli, dlatego liczę, że uda nam się teraz rozwiązać worek z bramkami. Mieliśmy przez miniony tydzień intensywne treningi strzeleckie, dlatego typuję wysoki wynik. Będzie... 4-3, oczywiście dla Ruchu Radzionków - zapowiada Cieluch.
"Górale" mają wciąż jeszcze szanse na wygranie I ligi. Do prowadzącego ŁKS-u Łódź tracą bowiem tylko dwa punkty. Jako, że mają gorszy bilans bezpośrednich meczów z łodzianami, do pierwszego miejsca potrzeba im zwycięstwa w Radzionkowie i porażki ŁKS-u, który podejmie Flotę Świnoujście. Beniaminek ekstraklasy o realizację tego celu powalczy jednak w mocno rezerwowym składzie. Urlopy dostali Michał Osiński, Robert Demjan, Adam Cieśliński i Marek Sokołowski, a w dniu meczu najprawdopodobniej o wcześniejszych wakacjach dowiedzą się też inni najbardziej eksploatowani piłkarze.
Ruch Radzionków - Podbeskidzie Bielsko-Biała
sobota, 17:00.
Sędzia Jacek Walczyński (Lublin).
Przypuszczalne składy
Ruch: Suchański - Trzcionka, Niewulis, Rzepka, Kaciczak - Michał Mak, Belianczin, Paweł Giel, Mateusz Mak, Miłosz Przybecki - Dawid Jarka.
Podbeskidzie: Mikler - Górkiewicz, Gołąb, Byrtek, Mikoda - Łatka, Koman, Rogalski, Chmiel - Malinowski, Patejuk.
Polecane
I liga