Cichy bohater "Górali": On jest zawodnikiem światowej klasy
21.04.2011
Pomocnik "Górali" zanim został zmieniony, w sposób znaczny przyczynił się do obu bramek strzelonych przez Podbeskidzie. Za pierwszym razem Chmiel wykorzystał dobre dogranie Tomasza Górkiewicza i bez przyjęcia strzelił wewnętrzną częścią stopy. Uderzył po ziemi, nie za mocno, ale Krzysztof Kotorowski popełnił błąd i dlatego były piłkarz Zapory Porąbka mógł się cieszyć ze swojego pierwszego gola w Bielsku-Białej od września 2009 roku.
Za to w drugiej połowie fantastycznie prostopadle podał do Piotra Malinowskiego, który wykorzystując swoją szybkość, podwyższył prowadzenie bielszczan. A Chmiel zaliczył piękną asystę. - Chcieliśmy się pokazać z jak najlepszej strony i do 70. minuty graliśmy bardzo dobrze. Po utracie pierwszej bramki trochę zeszło z nas powietrze, a potem zadano nam decydujące ciosy. Duże znaczenie miało wejście na boisku Semira Sztilicia i Artjomsa Rudnevsa. Oni strzelili gole, a Łotysz pokazał, że jest napastnikiem światowej klasy - chwalił rywala 24-latek.
Za to w drugiej połowie fantastycznie prostopadle podał do Piotra Malinowskiego, który wykorzystując swoją szybkość, podwyższył prowadzenie bielszczan. A Chmiel zaliczył piękną asystę. - Chcieliśmy się pokazać z jak najlepszej strony i do 70. minuty graliśmy bardzo dobrze. Po utracie pierwszej bramki trochę zeszło z nas powietrze, a potem zadano nam decydujące ciosy. Duże znaczenie miało wejście na boisku Semira Sztilicia i Artjomsa Rudnevsa. Oni strzelili gole, a Łotysz pokazał, że jest napastnikiem światowej klasy - chwalił rywala 24-latek.
Polecane
I liga