Ci kibice często wychodzą przed końcem meczu. A nie powinni...

25.10.2010
Często zdarza się, że kibice zaczynają opuszczać stadion kilka minut przed ostatnim gwizdkiem. Na meczach Podbeskidzia Bielsko-Biała nie warto tego robić, bo właśnie wtedy dzieje się najwięcej!
Z 11 goli straconych przez bielszczan we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie, aż sześć padło w ostatnim kwadransie gry. Nie inaczej było choćby w ostatnim spotkaniu, z Górnikiem Łęczna, kiedy rywal zadał decydujący cios na 13 minut przed końcem meczu. Generalnie rzecz biorąc, w ostatnich 15 minutach "Górale" stracili aż 55 procent spośród wszystkich goli. Dla porównania - w pierwszym kwadransie każdej z połów nie dali sobie strzelić bramki ani razu. Czyżby porady trenera Roberta Kasperczyka sprawiały, że na początku bielszczanie są zdyscyplinowani, ale potem o nich zapominają i w konsekwencji tracą gole?

Nie można jednak twierdzić, że "Górale" nie potrafią grać do końca. Jest zgoła odwrotnie - 32 procent goli strzelonych przez Podbeskidzie w tym sezonie padło w ostatnim kwadransie meczu. Najgorszą skuteczność prezentują zaś pomiędzy 31. a 45. minutą. Wniosek z tego prosty - "Górale" dużo strzelają i dużo tracą w ostatnim kwadransie, pada wtedy najwięcej goli, a więc mecz jest wówczas najciekawszy. Czy naprawdę nie warto doczekać na stadionie do samego końca?
autor: Michał Trela

Przeczytaj również