Chmiel: Apetyt rośnie w miarę jedzenia
05.05.2014
Świadomość rangi tego spotkania mają „Górale”, którzy do wygranej nad Jagiellonią przechodzą już na porządku dziennym. – Teraz myślimy już tylko i wyłącznie o meczu z Koroną, który musimy wygrać. Spotkania z Koroną nigdy nam nie „leżały”, zwłaszcza w Kielcach. Jest to nieprzyjemny rywal. Jak to mawiają apetyt rośnie w miarę jedzenia, dlatego też liczymy, że ciężką pracą na treningach i zasuwaniem na boisku uda nam się wygrać. Zostało nam pięć kolejek, więc nie popadamy w nadmierny optymizm po dobrych występach wiosną. Dopóki nie zapewnimy sobie utrzymania, dopóty nie świętujemy – wyjaśnia Damian Chmiel dla portalu SportoweBeskidy.pl.
Sam znajduje się w lepszej formie i również dzięki jego dobrej grze Podbeskidzie zanotowało znaczny awans w ligowej tabeli. – Słabszy okres gry już za mną. Borykałem się z różnymi kontuzjami, po których ciężko było mi wrócić do optymalnej dyspozycji. Cieszę się jednak, że wychodzę na prostą i mogę pomóc drużynie w walce o utrzymanie – dodaje pomocnik „Górali”.
Sam znajduje się w lepszej formie i również dzięki jego dobrej grze Podbeskidzie zanotowało znaczny awans w ligowej tabeli. – Słabszy okres gry już za mną. Borykałem się z różnymi kontuzjami, po których ciężko było mi wrócić do optymalnej dyspozycji. Cieszę się jednak, że wychodzę na prostą i mogę pomóc drużynie w walce o utrzymanie – dodaje pomocnik „Górali”.
Polecane
Ekstraklasa