"Chciałbym, aby nasi fani wzięli przykład z kibiców innych klubów"
03.10.2009
W to, że piłkarzy Podbeskidzia Bielsko-Biała spotkają konsekwencje bardzo słabych ostatnio wyników, nikt nie wątpi. Ale jaki przybiorą one rozmiar? To wyrokować już trudniej. - Nie wiemy, czego możemy się spodziewać - przyznaje Sylwester Patejuk, który nie ukrywa zarazem, że zespół nie ochłonął jeszcze po wydarzeniach środy. A niewykluczone, że bardziej niż samą porażkę z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski bielszczanie przeżywają zachowanie swoich kibiców.
Jedni i drudzy przyzwyczaili siebie nawzajem do pewnego poziomu, poniżej którego nie schodzili. Ale gdy zawodnicy obniżyli loty, publika nie wytrzymała. - Powinęła się nam noga, a nasi fani już wysłali nas na ścięcie. Żałujemy, że nie byli z nami do końca. Chyba jednak trochę zbyt prędko zapomnieli, że w poprzednich sezonach ta drużyna dawała im tyle radości, walcząc dzielnie o awans do ekstraklasy - podkreśla najlepszy strzelec Podbeskidzia.
Otwarcie mówi też o tym, co - jego zdaniem - powinno ulec zmianie - Chciałbym, aby nasi sympatycy wzięli przykład z kibiców innych zespołów, którzy są ze swoimi zawodnikami na dobre i złe. W jedności siła. Nie zgadzam się również z zarzutami mówiącymi, że zarabiamy jakieś niewyobrażalne pieniądze. Trochę już poznałem ten futbolowy świat i wiem, że nasze apanaże wcale nie są wielkie - przekonuje 27-latek. Czego z kolei oczekuje od siebie i kolegów?
- Zupełnie innych rezultatów. Bo gra nie jest przecież zła. Z KSZO mieliśmy sześć doskonałych okazji, a gola straciliśmy po trochę przypadkowej akcji. Pamiętajmy, że ta drużyna była tworzona praktycznie w ostatniej chwili. Zazwyczaj zespół buduje się w oparciu o stały szkielet. U nas on został całkowicie zmieniony. Dlatego brakuje nam jeszcze zgrania. Ale ono przyjdzie. Ważne, że jesteśmy silni psychicznie. Mamy w sobie ducha sportu - kończy Patejuk.
Wisła Płock - Podbeskidzie Bielsko-Biała
sobota, godzina 19:00
sędziuje Wojciech Krztoń (Olsztyn)
Przypuszczalne składy
Wisła: Mierzwa - Żytko, Pacan, Jarczyk, Chwastek - Grudzień, Sielewski, Grzelak, Wyczałkowski - Wiśniewski, Koczon.
Podbeskidzie: Mikler - Cienciała, Konieczny, Ganowicz, Osiński - Kanik, Jarosz - Matawu, Matusz, Patejuk - Rocki.
Jedni i drudzy przyzwyczaili siebie nawzajem do pewnego poziomu, poniżej którego nie schodzili. Ale gdy zawodnicy obniżyli loty, publika nie wytrzymała. - Powinęła się nam noga, a nasi fani już wysłali nas na ścięcie. Żałujemy, że nie byli z nami do końca. Chyba jednak trochę zbyt prędko zapomnieli, że w poprzednich sezonach ta drużyna dawała im tyle radości, walcząc dzielnie o awans do ekstraklasy - podkreśla najlepszy strzelec Podbeskidzia.
Otwarcie mówi też o tym, co - jego zdaniem - powinno ulec zmianie - Chciałbym, aby nasi sympatycy wzięli przykład z kibiców innych zespołów, którzy są ze swoimi zawodnikami na dobre i złe. W jedności siła. Nie zgadzam się również z zarzutami mówiącymi, że zarabiamy jakieś niewyobrażalne pieniądze. Trochę już poznałem ten futbolowy świat i wiem, że nasze apanaże wcale nie są wielkie - przekonuje 27-latek. Czego z kolei oczekuje od siebie i kolegów?
- Zupełnie innych rezultatów. Bo gra nie jest przecież zła. Z KSZO mieliśmy sześć doskonałych okazji, a gola straciliśmy po trochę przypadkowej akcji. Pamiętajmy, że ta drużyna była tworzona praktycznie w ostatniej chwili. Zazwyczaj zespół buduje się w oparciu o stały szkielet. U nas on został całkowicie zmieniony. Dlatego brakuje nam jeszcze zgrania. Ale ono przyjdzie. Ważne, że jesteśmy silni psychicznie. Mamy w sobie ducha sportu - kończy Patejuk.
Wisła Płock - Podbeskidzie Bielsko-Biała
sobota, godzina 19:00
sędziuje Wojciech Krztoń (Olsztyn)
Przypuszczalne składy
Wisła: Mierzwa - Żytko, Pacan, Jarczyk, Chwastek - Grudzień, Sielewski, Grzelak, Wyczałkowski - Wiśniewski, Koczon.
Podbeskidzie: Mikler - Cienciała, Konieczny, Ganowicz, Osiński - Kanik, Jarosz - Matawu, Matusz, Patejuk - Rocki.
Polecane
I liga