"Chcąc ograć Podbeskidzie, potrzebują zdrowego Bartka Iwana"

26.05.2009
- Kluczowe dla losów meczu GKS-u Katowice z Podbeskidziem będą pojedynki pomiędzy Adrianem Napierałą i Krzysztofem Chrapkiem - uważa Paweł Sobczak, były napastnik obu drużyn.
W sezonie 2005/06 gnębił rywali Podbeskidzia, a jeszcze w rundzie jesiennej obecnych rozgrywek trafiał dla GKS-u. Dziś Paweł Sobczak - jak sam przyznaje - z uwagą śledzi to, co dzieje się na I-ligowych boiskach. - Ostatnio widziałem mecz GieKSy z Widzewem i byłem pod dużym wrażeniem gry katowiczan. Wiktoria Podbeskidzia nad Turem? Nie miałem wątpliwości, że "Górale" rozprawią się z rywalem, ale żeby aż tak... - uśmiecha się były snajper m.in. Austrii Wiedeń i Genoi i dodaje, że w sobotę spodziewa się meczu walki.

- Z jednej strony GKS, świetnie poukładany przez trenera Nawałkę. Z drugiej bielszczanie, którzy - moim zdaniem - są już gotowi na ekstraklasę. Nie sposób wskazać faworyta - mówi Sobczak. 30-latka poprosiliśmy o porównanie graczy, którzy w weekend stoczą niepisaną rywalizację.

[b]Bramkarze: Jacek Gorczyca i Łukasz Merda.[/b]
Nie uważam, by któryś z nich był lepszych fachowcem, bo obaj są... moimi dobrymi kolegami (śmiech). Tak już na poważnie, ich umiejętności oceniłbym podobnie. Jacek choćby w spotkaniu z Widzewem pokazał, że znajduje się w naprawdę wysokiej dyspozycji. Łukasz to z kolei czołówka ligi już od dobrych kilku sezonów.

[b]Obrońcy: Adrian Napierała i Maciej Szmatiuk.[/b]
Plus po stronie Adriana. Wrócił do gry po ciężkiej kontuzji i w pełni udowadnia swoją wartość. Do pomocy ma młodszych od siebie chłopaków, ale dobrze "trzyma" całą defensywę.

[b]Pomocnicy: Łukasz Wijas i Rafał Jarosz.[/b]
Jak dla mnie, remis. W pojedynku drugich linii kluczowe znaczenie może jednak mieć to, czy gotów do występu będzie już Bartek Iwan. Jeśli zawodnik GieKSy zdąży, to przewaga w środku pola może należeć do gospodarzy.

[b]Napastnicy: Krzysztof Kaliciak i Krzysztof Chrapek.[/b]
Po tym, co Krzysiek zrobił w konfrontacji z Turem, nie mogę nie postawić na niego. Pięć bramek w jednym meczu to kapitalny wyczyn. Inna sprawa, że "Kali" ostatnio zdołał się przełamać i po dłuższej przerwie trafił do siatki. To będzie ciekawy pojedynek.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również