Były trener odwiedził Jastrzębie. "Wiele nauczyłem się w Polsce"

19.05.2014
Mark Lebedew skorzystał z faktu, że przebywał w Polsce i odwiedził siedzibę Jastrzębskiego Węgla, w którym pracował jako trener przygotowania atletycznego. Australijczyk miło wspomina ten okres.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Lebedew pracował w Jastrzębiu w czasach, gdy trenerem był Roberto Santillo. Odszedł z klubu, gdy otrzymał propozycję samodzielnego prowadzenia zespołu w Bundeslidze. Do Polski szkoleniowiec przyjechał, by odwiedzić rodzinę jego żony, która pochodzi z Żor.

- Mam dobre wspomnienia związane z Jastrzębiem i dobrych znajomych, z którymi zawsze mogę porozmawiać na temat siatkówki i wymienić poglądy ciekawe poglądy na ten temat - przyznaje Lebedew, który dobrze radzi sobie w Niemczech.

Z klubem Berlin Recycling Volleys zdobył trzy tytuły mistrza kraju, raz zakończył rozgrywki na drugim miejscu. - Wiele nauczyłem się w Polsce i w Jastrzębiu. W Niemczech mogłem tę wiedzę wykorzystać. Recepta na sukces? Chyba nie ma idealnej…Trzeba po prostu mieć pomysł, pewną wizję i konsekwentnie ją realizować mówi Lebedew.

Trener w dalszym ciągu sprawdza wyniki Jastrzębskiego Węgla. Śledził występy JW w turnieju finałowym Ligi Mistrzów. - Dla mnie w pewnym sensie był to… dziwny występ. Sądziłem, że jastrzębianie mają szansę pokonać Halkbank Ankara, ale z kolei wydawało mi się, że niemożliwym jest, by pokonali Zenit Kazań. Ostatecznie wyszło odwrotnie. Halbank zagrał w półfinale na wysokim poziomie, a Jastrzębskiemu ten mecz niespecjalnie wyszedł. Natomiast w starciu z Kazaniem, bardzo silnym przeciwnikiem, który pokonał mój zespół w rundzie play off 12, jastrzębska drużyna zagrała wręcz idealnie. Gratulacje dla zespołu i klubu za ten brązowy medal - chwali.
źródło: jastrzebskiwegiel.pl

Przeczytaj również