Być może w poniedziałek rozstaniemy się z klubem - mówią w FC Jango

12.02.2011
- Sytuacja jest o tyle poważna, że prezes zalega z wypłatami większości piłkarzom - mówi jeden z graczy katowickiego FC Jango, dla którego nadszedł czas "być, albo nie być" w ekstraklasie.
Źle się dzieje w Katowicach. Po tym, jak Komisja Ligi Futsal Ekstraklasa zawiesiła w czwartek licencję FC Jango w związku z nieuregulowaniem opłat sędziowskich za pierwszą rundę rozgrywek obecnego sezonu, teraz zanosi się na masowe odejścia z zespołu. - Jeżeli chodzi o licencję, to klub może w każdej chwili odwołać się od tej decyzji. Wystarczy przecież wyrównać zaległości związane z opłatami za arbitrów - mówi jeden z graczy, chcący pozostać anonimowy.

- Sytuacja jest o tyle poważna, że prezes zalega z wypłatami większości piłkarzom. Jeśli do poniedziałku nie dostaniemy części pieniędzy, które nam się należą, prawdopodobnie rozstaniemy się z klubem, który w takim przypadku raczej przestanie istnieć. Rzesza z piłkarzy i tak nie ma kontraktów, więc nie będzie żadnego problemu, by stać się "wolnym zawodnikiem" - dodaje nasz rozmówca, który nowego pracodawcy na własną rękę szuka... od wczoraj.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również