Brosz znalazł lekarstwo na kłopoty Podbeskidzia w ofensywie?

04.09.2009
Jeszcze w poprzednim sezonie Sylwester Patejuk spadał z Nidą Pińczów do III ligi. Teraz jest już jednak poważnym kandydatem do miana tego, który rozwiąże kłopoty "Górali" w ataku.
Do środy 27-letni napastnik zaliczył na boiskach I ligi ledwie kilka minut. W spotkaniu z Górnikiem Łęczna wybiegł na murawę już od pierwszej minuty i sprawił, że Marcin Brosz tej decyzji nie żałował. Spośród wszystkich zawodników Podbeskidzia, to Patejuk siał  w szykach obronnych rywali największy zamęt. Gdyby tylko dołożył do tego lepszą skuteczność...

- Długo będę żałował sytuacji sam na sam, jaka przytrafiła mi się w pierwszej połowie. Niby wszystko zrobiłem poprawnie. Celowałem przy słupku. Już widziałem piłkę w siatce, a ta ostatecznie minimalnie minęła celu. Szkoda, zwłaszcza że tak na dobrą sprawę to był mój debiut na zapleczu ekstraklasy - wskazuje piłkarz. Mimo niewykorzystanej "setki", piłkarz, który w poprzednim sezonie spadł z Nidą Pińczów do... III ligi,śmiało może liczyć na kolejne szanse.

- Sylwek pokazał się z naprawdę bardzo dobrej strony. Takich graczy nam trzeba - chwali swojego podopiecznego szkoleniowiec bielszczan.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również