Broniewicz jednak zostanie w Bielsku? Znamy losy testowanych

29.06.2011
- Szukamy zawodnika o innych parametrach niż Michał Żółtowski - mówi Robert Kasperczyk, trener Podbeskidzia, o testowanym graczu Zagłębia Sosnowiec. Inni dostaną szansę.
Mowa o Damianie Ałdasiu i bramkarzu Mateuszu Bąku. - Damian jest młody, perspektywiczny, pokazał się ciekawie. Zostawimy go do soboty, by z nami trenował i zagrał w sparingu z Karviną, wtedy podejmiemy decyzję co do niego - informuje szkoleniowiec. Młodzieżowy reprezentant Polski zagrał w drugiej połowie sparingu z GKS-em Bełchatów i miał dwie sytuacje bramkowe, które jednak zmarnował.

Wiele do roboty nie miał natomiast Mateusz Bąk, bramkarz, który ostatnio występował w Wiśle Płock. - Chcieliśmy go sprawdzić w meczu z mocnym rywalem, żeby miał okazję się pokazać, a tak się złożyło, że cały czas był bezrobotny. Owszem, na przedpolu prezentował się pozytywnie, ładnie obronił jeden strzał, a przy golu nie miał nic do powiedzenia. Ciężko go ocenić po jednym meczu, ale było dość pozytywnie. Decydująca opinia będzie należeć do Roberta Mioduszewskiego, trenera bramkarzy, lecz z tego co wiem, Bąk ma z nami jeszcze zostać i potrenować - dodaje trener bielszczan.

Wydawało się, że przesądzone są losy Jacka Broniewicza, którego kontrakt będzie obowiązywał jeszcze tylko... jutro. Zawodnik długo nie dostawał oferty jego przedłużenia, ale wygląda na to, że w ostatniej chwili nastąpi nieoczekiwany zwrot akcji. - Ja nie ukrywałem swojej opinii - chcę żeby Jacek z nami został. I z tego co wiem, jutro, jako że dziś otrzymaliśmy już licencję, Broniewicz jest umówiony z władzami klubu na rozmowy o nowym kontrakcie - kończy Robert Kasperczyk. Jeśli stoper doszedłby do porozumienia z bielszczanami, okazałoby się, że klub rzeczywiście nie pozbył się żadnego zawodnika, który wywalczył awans do ekstraklasy.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również