Bramkarz uratował Akademię w Bielsku. "To było niesamowite"

20.10.2010
Drużynie Rekordu Bielsko-Biała nie udało się pokonać mistrza Polski, Akademii Pniewy. - Zdobyliśmy tylko jednego gola, mimo że wręcz zdominowaliśmy rywala - mówi Łukasz Mentel.
Rekord słabo prezentował się na początku spotkania. Bielszczanie w kilka minut stracili dwie bramki. - Straciliśmy głupio dwa gole. I dobrze, że tylko dwa, bo goście świetnie kontrowali - przyznaje Mentel, zawodnik Rekordu. Po utracie drugiej bramki było już lepiej, ale na przeszkodzie stawał bramkarz gości, Nicolae Neagu . - Tylko dzięki jego świetnej postawie pniewianie mogą zawdzięczać, że losy meczu nie odwróciły się diametralnie - uważa piłkarz.

Gospodarze wyszli bardzo zmotywowani, ale to Akademia zdobyła dwie kolejne bramki. - Przeciwnik zaprezentował się super w obronie, biliśmy głową w mur. Fatalne ustawienie przy stałym fragmencie spowodowało utratę trzeciego gola, a ostatni zdobyty przez drużynę z Pniew z kontry był konsekwencją otwarcia się, a to, co wyczyniał w bramce Neagu było niesamowite - opisuje Mentel. - Mam przekonanie, że w poprzednim sezonie mieliśmy mnóstwo szczęścia, którego w bieżących rozgrywkach po prostu nam brakuje - kończy zawodnik.
źródło: bts.rekord.com.pl

Przeczytaj również