Bramkarz nie trafi do Podbeskidzia. Co z Nowozelandczykiem?
30.08.2013
Musin pokazał się z dobrej strony, ale na angaż w Podbeskidziu nie może liczyć. - Umiejętności ma ciekawe, ale jest zawodnikiem spoza Unii Europejskiej i nie zdążylibyśmy załatwić wszystkich formalności. Próbował jeszcze coś przyspieszyć w Moskwie, ale mu się nie udało i musieliśmy zrezygnować - tłumaczy Czesław Michniewicz.
Trener Podbeskidzia chętnie widziałby też w drużynie Nowozelandczyka Krisa Brighta. - Jego menedżerowie są w Bielsku i będą rozmawiać z prezesem. Jeśli się dogadają, to będzie u nas. Powinno się to rozstrzygnąć jutro przed południem. Sam zawodnik od nas już wyjechał, bo pojechał na zgrupowanie reprezentacji - dodaje.
Jutro w Polsce kończy się okienko transferowe, ale Podbeskidzie niespecjalnie rozgląda się za nowymi zawodnikami. - Czekamy raczej na oferty, które ktoś nam przyśle. Im bliżej końca okienka transferowego, tym więcej ofert. Może nawet po jego zakończeniu jakiś ciekawy zawodnik zostanie na lodzie i wtedy go przejmiemy? - zastanawia się trener.
Trener Podbeskidzia chętnie widziałby też w drużynie Nowozelandczyka Krisa Brighta. - Jego menedżerowie są w Bielsku i będą rozmawiać z prezesem. Jeśli się dogadają, to będzie u nas. Powinno się to rozstrzygnąć jutro przed południem. Sam zawodnik od nas już wyjechał, bo pojechał na zgrupowanie reprezentacji - dodaje.
Jutro w Polsce kończy się okienko transferowe, ale Podbeskidzie niespecjalnie rozgląda się za nowymi zawodnikami. - Czekamy raczej na oferty, które ktoś nam przyśle. Im bliżej końca okienka transferowego, tym więcej ofert. Może nawet po jego zakończeniu jakiś ciekawy zawodnik zostanie na lodzie i wtedy go przejmiemy? - zastanawia się trener.
Polecane
Ekstraklasa