Bramkarz Cleareksu zawieszony?

09.07.2009
Pozyskany przed kilkoma tygodniami bramkarz Cleareksu Chorzów, Paweł Pstrusiński, został zawieszony na pół roku przez swój poprzedni klub MKF 99 Grajów.
- Do 30 czerwca Pstrusiński był naszym zawodnikiem. Przed końcem umowy rozegrał mecz sparingowy w barwach Cleareksu, a później podpisał kontrakt z tym klubem. Nie możemy na coś takiego pozwolić - wyjaśnia powody zawieszenia Artur Gromala, wiceprezes MKF-u. - Na jakiej podstawie robi takie rzeczy za naszymi plecami? - pyta Gromala. - Zgodnie z prawem zawodnik może na pół roku przed zakończeniem kontraktu prowadzić rozmowy, a nawet podpisać umowę z innym klubem - odpowiada Jakub Zieliński, reprezentujący interesy piłkarza. - Dlatego posunięcie władz z Grajowa jest dla nas kompletnie niezrozumiałe - dodaje.

Zdziwienia nie kryje również prezes chorzowian. - Jedynym roszczeniem jakie może żądać poprzedni klub, jest kwota odstępnego, która już wcześniej została uzgodniona, i którą oczywiście zapłacimy - mówi zaskoczony całym zamieszaniem Zdzisław Wolny.

Władze MKF-u wysłały jednak pismo do Komisji Futsalu z zawiadomieniem, że zawodnik z dniem 30 czerwca zostaje zawieszony na pół roku. - Dopóki nie wpłynie odwołanie, my nie podejmujemy żadnych kroków, gdyż rozumiemy, że piłkarz przyjął decyzję do wiadomości. W przypadku, gdy do nas trafi, Komisja Dyscypliny rozpatrzy sprawę - tłumaczy Szymon Czeczko, przewodniczący Komisji Gier. W tym momencie takowe nie dotarło i raczej nie dotrze.

- Jesteśmy w kontakcie z poprzednim klubem i mam nadzieję, że dojdzie do porozumienia. Sprawa jest w toku, dlatego nie chcieliśmy jej pogarszać - mówi Paweł Pstrusiński. Szanse na konsensu widzi także Zieliński. - Prowadzimy negocjacje. Chcielibyśmy jak ludzie się porozumieć i rozwiązać całą sprawę polubownie - przyznaje. - Tak czy siak mogę zapewnić, że Paweł będzie grał w Cleareksie, z którym zgodnie z literą prawa podpisał profesjonalny kontrakt - kończy Zieliński.
autor: Mariusz Polak

Przeczytaj również