Bożydar Iwanow tonuje nastroje: Ktoś pomylił odwagę z odważnikiem
17.07.2014
– Słyszę o pierwszej ósemce, gdzieś pojawił się nawet temat europejskich pucharów. Lato w tym roku gorące, więc ktoś chyba przesadził z pobytem na słońcu. Albo – jak mawiał „człowiek, który zatrzymał Anglię” Jan Tomaszewski – ktoś pomylił odwagę z odważnikiem. Po co takie deklaracje? Kibic to kupi i będzie oczekiwał realizacji. Wiem, że parę zespołów personalnie w tym sezonie prezentuje się nie lepiej, niż Podbeskidzie. Korona, Bełchatów, Łęczna, Jagiellonia, Piast czy Górnik na pewno będą w zasięgu „Górali”. Ale i tak wszystko zweryfikuje boisko – rozpoczyna swój felieton dla portalu SportoweBeskidy.pl, Bożydar Iwanow.
W dalszej części czytamy m.in. o tym, że władze miasta nie zadbały o to, by zespół grał ligowe mecze w jak najlepszych warunkach. – Jeśli władze miasta mają takie aspiracje, to czemu nie dały drużynie możliwości gry nie tylko przy jednej trybunie i trzech tysiącach ludzi? Wsparcie kibiców przez cały sezon będzie mizerne. Jak tu budować marketing i przyciągać ludzi? – pisze dziennikarz stacji Polsat.
W przedsezonowym komentarzu „obrywa” również klub. – Ciekaw jestem czy mimo moich apelów w baraku w szatni znajdzie się wreszcie klimatyzator, bo wiosną warunki były tam tragiczne. W upalne dni było, jak w saunie. Nie sposób było się tam schłodzić w przerwie czy przed meczem. To są standardy Ekstraklasy? Ktoś chce się porządnie wypocić, zapraszamy do szatni! Za 1500 złotych można było już dawno kupić odpowiedni. To akurat dwumiesięczna pensja maskotki „Reksia”, któremu właśnie podziękowano za usługi. Był za drogi. Klimatyzator chyba też jest – z humorem podkreśla felietonista.
Bożydar Iwanow porusza wreszcie kwestię gry Roberta Demjana od pierwszej minuty spotkania z Pogonią Szczecin. – Demjan zagrał w zaledwie jednym sparingu „Górali” i i to tylko przez pół godziny. Prezentował się podobno – delikatnie mówiąc – przeciętnie. Sam mówił, że jest gotowy właśnie na jakieś trzydzieści minut. Mam więc nadzieję, że w piątek nikt nie zrobi mu krzywdy i nie wpuści go od początku – czytamy.
CZYTAJ FELIETON BOŻYDARA IWANOWA W CAŁOŚCI.
W dalszej części czytamy m.in. o tym, że władze miasta nie zadbały o to, by zespół grał ligowe mecze w jak najlepszych warunkach. – Jeśli władze miasta mają takie aspiracje, to czemu nie dały drużynie możliwości gry nie tylko przy jednej trybunie i trzech tysiącach ludzi? Wsparcie kibiców przez cały sezon będzie mizerne. Jak tu budować marketing i przyciągać ludzi? – pisze dziennikarz stacji Polsat.
W przedsezonowym komentarzu „obrywa” również klub. – Ciekaw jestem czy mimo moich apelów w baraku w szatni znajdzie się wreszcie klimatyzator, bo wiosną warunki były tam tragiczne. W upalne dni było, jak w saunie. Nie sposób było się tam schłodzić w przerwie czy przed meczem. To są standardy Ekstraklasy? Ktoś chce się porządnie wypocić, zapraszamy do szatni! Za 1500 złotych można było już dawno kupić odpowiedni. To akurat dwumiesięczna pensja maskotki „Reksia”, któremu właśnie podziękowano za usługi. Był za drogi. Klimatyzator chyba też jest – z humorem podkreśla felietonista.
Bożydar Iwanow porusza wreszcie kwestię gry Roberta Demjana od pierwszej minuty spotkania z Pogonią Szczecin. – Demjan zagrał w zaledwie jednym sparingu „Górali” i i to tylko przez pół godziny. Prezentował się podobno – delikatnie mówiąc – przeciętnie. Sam mówił, że jest gotowy właśnie na jakieś trzydzieści minut. Mam więc nadzieję, że w piątek nikt nie zrobi mu krzywdy i nie wpuści go od początku – czytamy.
CZYTAJ FELIETON BOŻYDARA IWANOWA W CAŁOŚCI.
Polecane
Ekstraklasa