Bożydar Iwanow: Patrząc na transfery zaczynam się martwić o Podbeskidzie

23.07.2014
Dwóch nowych zawodników pojawiło się w wyjściowym składzie Podbeskidzia na mecz z Pogonią Szczecin. Zwraca na to szczególną uwagę znany dziennikarz Bożydar Iwanow.
Łukasz Laskowski/Press Focus
Na łamach portalu SportoweBeskidy.pl pojawił się kolejny felieton Bożydara Iwanowa, w którym dziennikarz Polsatu odnosi się do poczynań bielskiego klubu na rynku transferowym, a piłkarzy podczas piątkowego spotkania o punkty.

W kontekście zmian kadrowych czytamy m.in. o małej jakości wzmocnień na wstępie rozgrywek ekstraklasowych. – Podbeskidzie zatrudniło w letniej przerwie jedenastu piłkarzy. Więcej transferów od bielszczan w naszej lidze prawdopodobnie zrealizowała tylko Lechia Gdańsk. Ale przecież możliwości ekonomiczne i infrastrukturalne w nadmorskim klubie to zupełnie inny wymiar. Jednak i tak liczba zawodników, którzy pojawili się w Bielsku-Białej może robić wrażenie. Pytanie tylko, czy dobre? Mamy któreś z kolei okno transferowe, a w zespole „Górali” wciąż grają ci sami zawodnicy, którzy przez ostatnie dwa sezony ratowali ligę – czytamy.

– Latem odeszli co prawda Dariusz Łatka, Błażej Telichowski i Fabian Pawela, ale na pierwszy mecz z Pogonią w podstawowym składzie wyszło jedynie dwóch nowych ludzi. A w zasadzie jeden, bo Roberta Demjana nie sposób nazwać „nowym” w drużynie. W pierwszej jedenastce mamy więc samych „starych, dobrych znajomych” i... Wojciecha Trochima. Były pomocnik Kolejarza Stróże nie wyszedł już jednak na drugą połowę. To nie był jego dzień. Pewnie trochę zjadła go ekstraklasowa trema. Poza tym nie jest to chłopak, który będzie w stanie pociągnąć drużynę na tak zwanej „dziesiątce”. Piłkarze o większych umiejętnościach „połamali” sobie na tej pozycji zęby, także w Bielsku-Białej. Ile podań Trochim wymienił z Demjanem? Zbyt wielu nie zauważyłem – pisze Iwanow, który jednocześnie nie ocenia jako negatywny występu słowackiego snajpera.

W Bielsku-Białej mówi się głośno o kolejnych nowych piłkarzach... – Od początku tygodnia czytam, że Podbeskidzie mogą wzmocnić Maciej Korzym i Pavol Stano, których Leszek Ojrzyński zna świetnie z Korony Kielce. Piłkarze numer dwanaście i trzynaście w tym oknie? Wiem, że mogą być za darmo, jak wszyscy pozyskani wcześniej, ale każdemu trzeba przecież płacić, nie mówiąc już o prowizjach menedżerskich. Zaczynam się bać, co czeka nas dalej, bo umowy podpisywać można jeszcze do końca wakacji. A budżet chyba nie jest w tym sezonie wyższy niż przed rokiem? I jeśli letnie transfery mają tak pomóc drużynie, jak Mikołaj Lebedyński, Charles Nwaogu, Michal Mravec, Ladislav Rybansky, Wojciech Szymanek czy Rudolf Urban, to zaczynam się martwić o zespół Podbeskidzia – komentuje felietonista portalu SportoweBeskidy.pl.


FELIETON BOŻYDARA IWANOWA NA SPORTOWEBESKIDY.PL.
źródło: własne/SportoweBeskidy.pl

Przeczytaj również