Bożydar Iwanow o powrocie Demjana: To mistrzowski ruch

13.07.2014
Powrót Roberta Demjana bardzo ucieszył kibiców Podbeskidzia. „Górale” znów mają napastnika, który może zapewnić zespołowi ofensywną jakość. Za mistrzowski z punktu widzenia Słowaka transfer do Podbeskidzia uważa Bożydar Iwanow.
Łukasz Laskowski/Press Focus
Na łamach portalu SportoweBeskidy.pl Bożydar Iwanow skomentował ostatnie wydarzenia w bielskim klubie, skupiając się na powrocie Roberta Demjana, z którego wszyscy w Bielsku-Białej są zadowoleni. – Sam piłkarz, bo znów znalazł się  w miejscu, w którym czuje się jak u siebie w domu, a i do tego właściwego ma przysłowiowe dwa kroki. I prezes Wojciech Borecki, bo to, co nie udało mu się rok temu – czyli zatrzymać ówczesnego króla strzelców T-Mobile Ekstraklasy – dostał z rocznym opóźnieniem. I trener Leszek Ojrzyński – bo ma wreszcie napastnika z prawdziwego zdarzenia. Fajnie, tylko że wygląda to trochę tak, jakby Demjan był jedynym na świecie napastnikiem w zasięgu finansowym klubu, który odnajdzie się w roli przypisanej do tej pozycji – komentuje dziennikarz stacji Polsat.

W dalszej części felietonu Iwanow odnosi się do ostatnich miesięcy i czasów, gdy szkoleniowcem „Górali” był jeszcze Czesław Michniewicz. Wówczas takiego komfortu w obsadzie pozycji napastnika nie było, choć pod Klimczok trafić mogli m.in. Bernardo Vasconcelos czy Idrissa Cisse... – Kto wie, czy gdyby któryś z nich nie został zatrudniony wtedy w zespole, Michniewicz dalej nie pracowałby w Bielsku-Białej. Bo zwróćmy uwagę na to, kto grał wówczas na tej newralgicznej pozycji, przez te kilka kolejek sezonu 2013/2014, dopóki „Polskiemu Mourinho” nie wręczono dymisji: Fabian Pawela, Piotr Malinowski, Krzysztof Chrapek i Sebastian Bartlewski. Pojawił się nawet pomysł z Błażejem Telichowskim, który przecież jako junior był napastnikiem i w polu karnym rywala zawsze czuł się, jak ryba w wodzie. Czasem nawet lepiej niż na swoim. A głową z całej wyżej wymienionej grupy grał zdecydowanie najlepiej. I wiecie, który z napastników w tych dziewięciu meczach Michniewicza zdobył bramkę? Tylko rezerwowy na mecz z Górnikiem Zabrze w drugiej serii meczów, młodzieżowiec Łukasz Żegleń! Komentarz zbyteczny – dodaje felietonista portalu.

Bożydar Iwanow przypomina, że Demjan w Belgii furory nie zrobił. Przychodząc do Podbeskidzia wykonał „mistrzowski ruch”. – Uważam, że wybrał idealny moment. Zrobił mistrzowski ruch, co świadczy o jego umiejętności przewidywania i inteligencji. Dużo nie stracił, bo zabrał ze sobą połowę pieniędzy, które należały mu się z tytułu jeszcze rocznego kontraktu (za sezon dostawał pewnie 200 tysięcy euro) i zameldował się w miejscu, gdzie jest prawdziwym bohaterem. Rozegrał to wprost perfekcyjnie. Oby tak samo było już na boisku w nowym sezonie – podsumowuje dziennikarz.

Cały FELIETON BOŻYDARA IWANOWA w serwisie SportoweBeskidy.pl.
źródło: SportoweBeskidy.pl/własne

Przeczytaj również