"Bo tacy młodzi? Wcale nie jesteśmy skazani na spadek!"

19.11.2010
Gwiazda Ruda Śląska "kuchennymi" drzwiami wróciła do ekstraklasy, lecz zdecydowania odmłodzona - zdaniem fachowców - miała być pierwszy spadkowiczem. A tymczasem...
- Mamy już na koncie dziewięć punktów, choć wielu mówiło, że jeden będzie naszym sukcesem, bo jesteśmy skazani na spadek - przypomina Szymon Łuszczek, który co prawda wraz z młodszymi kolegami kilka gorzkich pigułek musiał w tym sezonie przełknąć, ale... - Nie załamaliśmy się po dwóch porażkach po 0-8. Nagraliśmy każdy mecz na wideo, długo analizowaliśmy i wyciągaliśmy wnioski - mówi trener Rafał Krzyśka. - Co ważne, te potknięcia nie wpłynęły na morale zespołu. Podkreślam, że choć mamy najmłodszą drużynę w lidze, to nie oznacza, że jesteśmy skazani na porażki - dodaje.

Przekonał o tym ostatni mecz w Chorzowie. Gwiazda wygrała z faworyzowanym Cleareksem. I nie było w tym cienia przypadku! - Nie spodziewałem się, że będzie tak łatwo - przyznał z uśmiechem Łuszczek. Dla niego był to mecz wyjątkowy, bo kiedyś reprezentował chorzowskie barwy. Dziś jest motorem napędowym Gwiazdy. - Odżyłem w tym klubie. Od kilku meczów moja dyspozycja idzie do góry. Cieszy mnie to bardzo. Podobnie jak wygrana w Chorzowie - mruży oko najstarszy, bo... 28-letni zawodnik.

- Przydaje się doświadczenie Szymona - nie ukrywa Rafał Krzyśka. - Mamy w zespole 17-18 letnich chłopaków. Pomaga im na treningach, jak i w meczach. Oni powinni zapieprzać trzy razy bardziej od Szymona, lecz ten wcale nie chce być gorszy. Stąd tak super efekty - tłumaczy szkoleniowiec Gwiazdy.

 - Każdy wygrany mecz to dla tych młodych chłopaków dodatkowy bodziec. Każdy jest cenną lekcją - dodaje Łuszczek, który w sobotę zagra w Krakowie przeciwko Wiśle, czołowej obecnie drużynie futsalowej w kraju.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również