Blog: Sylwester Patejuk jednoosobową Niecieczą

14.06.2012
Jeśli w karierze będzie dalej sadził takie susy, jak sadzi na boisku, ja się nie zdziwię, gdy jeszcze kiedyś zobaczę go jako reprezentanta Polski czy uczestnika Champions League...
Odejście Sylwestra Patejuka do Lechii Gdańsk bym zrozumiał. Większe pieniądze, ładniejszy stadion, lepsze perspektywy. Zrozumiałbym, ale miałbym niedosyt, bo ten zespół jest budowany totalnie bez jakiejkolwiek wizji. Nie wierzyłem w plotki o odejście do Górnika Zabrze i Piasta Gliwice, bo w porównaniu do Podbeskidzia te kluby nie byłyby dla niego ani wielkim skokiem jakościowym jeśli chodzi o ambicje sportowe, ani o finansowe. Natomiast gdy teraz wiadomo niemal na pewno, że Patejuk odejdzie z Bielska do Wrocławia, mogę tylko powiedzieć: Chłopie, pisz dalej tę bajkę. Nie zatrzymuj się!

Nie wiem skąd w niektórych tyle jadu. Wiele komentarzy w ostatnich tygodniach było Patejukowi bardzo nieprzychylnych. Że po nim płakać nie będą, że zrobił telenowelę, że zabierał czas, który można by przeznaczyć na szukanie następcy. To nie ludzie, to wilki. Podbeskidzia to nie wystawił Patejuk, a Łukasz Merda, który jako pierwszy bramkarz odszedł swego czasu do Cracovii w ostatnim dniu okienka transferowego. Z odejściem Patejuka wszyscy, łącznie z trenerem, się liczyli. Damian Szczęsny z GKS-u Tychy może być ciekawym kandydatem na jego następcę.

Przeczytaj cały tekst "Patejuk jednoosobową Niecieczą" na blogu Michała Treli.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również