Błażej Telichowski: Pierwszy raz w życiu tak się na meczu denerwowałem

15.04.2013
- Mecz nie był na wysokim poziomie. My stanęliśmy w środku boiska, a Górnik mógł grać tylko wszerz, więc było nudno - mówił Błażej Telichowski. Ale w końcówce denerwował się jak nigdy wcześniej.
Były obrońca Górnika Zabrze, dziś grający w Podbeskidziu, oglądał Derbiki z trybun przy Roosevelta. Po spotkaniu przyznał, że zeszło z niego spore napięcie. - Myślałem, że na chłodno podchodzę do spotkań, ale po raz pierwszy w życiu tak denerwowałem się w końcówce, kiedy Górnik miał zdecydowaną przewagę w prowadzeniu gry, no i po strzeleniu przez nas bramki. Mecz był generalnie wyrównany, a sytuacji to my nawet mieliśmy więcej. W końcówce były emocje - stwierdził.

Nie ukrywa jednak, że - jak większość - trochę się na trybunach wynudził. - Mecz nie był na wysokim poziomie, bo my stanęliśmy w środku boiska i się wycofaliśmy, a Górnik mógł grać tylko wszerz boiska. Było więc nudno, ale najważniejsze, że to my wygraliśmy - dodał.

W przerwie Telichowski napisał na Twitterze, że można w Zabrzu zdobyć trzy punkty. W miarę upływu drugiej połowy wiara jednak mogła w nim spadać. - Pojawiła się nerwówka, bo bo pierwszej połowie uważałem, że można zapunktować, a już spokojnie zdobyć remis. Denerwowałem się. Szacunek dla chłopaków, że zdobyli tego gola. Będziemy walczyć do końca, bo jest jeszcze duża szansa - zaznaczył lewy obrońca.

Pochwalił też Roberta Demjana. - To, co robi "Robo", jest naprawdę niesamowite. Czapki z głów przed nim. Oby miał taką formę jak najdłużej, bo może nam jeszcze bardzo pomóc - zakończył Błażej Telichowski.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również