Błażej Telichowski: Już na rozgrzewce było widać, że będzie dobrze
31.05.2013
- Już wtedy było widać, że jesteśmy bardzo skoncentrowani i zmobilizowani - podkreślał lewy obrońca bielszczan po wygranym arcyważnym starciu z Pogonią Szczecin. To się przydało, bo mecz nie mógł się rozpocząć lepiej. Minęło ledwie 55 sekund i już było 1-0. Kolejne pięć minut i "Górale" podwyższyli prowadzenie...
- Kolejny raz w początkowych minutach zagraliśmy doskonały mecz. Ciężko jednak przez całe spotkanie wytrzymać takie tempo i rytm. Cieszy jednak, że udało się zdobyć trzy punkty. Jestem zadowolony z postawy całego zespołu. Zdobyliśmy sześć punktów w dwóch meczach. Na Widzew pojedziemy tak samo zmobilizowani jak było w meczu z Pogonią. Wierzę, że zakończy się dla nas to wszystko szczęśliwie - nie ukrywał "Telich".
Były obrońca Górnika Zabrze mógł mocno ułatwić sobie i swoim kolegom końcówkę starcia z "Portowcami", jednak przy stanie 2-1 minimalnie chybił z rzutu rożnego. - Szkoda, że miałem tę piłkę na prawej, a nie na lewej nodze. Udałoby się uniknąć nerwówki w końcówce. Mimo to udało się jednak wygrać i to jest dla mnie najważniejsze - zakończył.
- Kolejny raz w początkowych minutach zagraliśmy doskonały mecz. Ciężko jednak przez całe spotkanie wytrzymać takie tempo i rytm. Cieszy jednak, że udało się zdobyć trzy punkty. Jestem zadowolony z postawy całego zespołu. Zdobyliśmy sześć punktów w dwóch meczach. Na Widzew pojedziemy tak samo zmobilizowani jak było w meczu z Pogonią. Wierzę, że zakończy się dla nas to wszystko szczęśliwie - nie ukrywał "Telich".
Były obrońca Górnika Zabrze mógł mocno ułatwić sobie i swoim kolegom końcówkę starcia z "Portowcami", jednak przy stanie 2-1 minimalnie chybił z rzutu rożnego. - Szkoda, że miałem tę piłkę na prawej, a nie na lewej nodze. Udałoby się uniknąć nerwówki w końcówce. Mimo to udało się jednak wygrać i to jest dla mnie najważniejsze - zakończył.
Polecane
Ekstraklasa