Błażej Radler przypomniał, że kiedyś ochoczo strzelał bramki
01.05.2011
Do Fabiniaka można mieć trochę zastrzeżeń za interwencję przy pierwszym golu dla bielszczan. Były gracz Widzewa Łódź nie ma sobie jednak nic do zarzucenia. - Strzał był z bliska, zareagowałem instynktownie i odbiłem piłkę przed siebie. Może trochę niefortunnie, ale z drugiej strony, nikt mnie nie zaasekurował. Może można było się zachować inaczej, lecz i tak szybko wyrównaliśmy i można było dążyć do zwycięstwa. Cóż, nie udało się, szkoda - stwierdził po meczu.
Do wspomnianego wyrównania doprowadził Błażej Radler, strzałem głową z najbliższej odległości. Ten były obrońca m.in. Górnika Zabrze ma za sobą epizod w Bielsku-Białej, w sezonie 2004/2005. - Zostało z tego czasu już tylko kilku chłopaków, teraz jest raczej zupełnie nowa drużyna. Bielsko wspominam bardzo dobrze, pamiętam, że zabrakło nam tylko jednego punktu do gry w barażach o ekstraklasę. Tym razem strzelić gola nie było wielką filozofią, bowiem Łukasz Matuszczyk zagrał mi idealną piłkę z wolnego, wystarczyło tylko przyłożyć głowę - skromnie stwierdził defensor szczecinian.
Radler w sezonie 2006/2007 jako obrońca strzelił cztery bramki dla Górnika Zabrze.
Do wspomnianego wyrównania doprowadził Błażej Radler, strzałem głową z najbliższej odległości. Ten były obrońca m.in. Górnika Zabrze ma za sobą epizod w Bielsku-Białej, w sezonie 2004/2005. - Zostało z tego czasu już tylko kilku chłopaków, teraz jest raczej zupełnie nowa drużyna. Bielsko wspominam bardzo dobrze, pamiętam, że zabrakło nam tylko jednego punktu do gry w barażach o ekstraklasę. Tym razem strzelić gola nie było wielką filozofią, bowiem Łukasz Matuszczyk zagrał mi idealną piłkę z wolnego, wystarczyło tylko przyłożyć głowę - skromnie stwierdził defensor szczecinian.
Radler w sezonie 2006/2007 jako obrońca strzelił cztery bramki dla Górnika Zabrze.
Polecane
I liga