BKS Aluprof - Polski Cukier Muszynianka 3-2. Do czterech razy sztuka
07.12.2014
Wydarzenie
Niemoc tie-breaków w trwającym sezonie ORLEN Ligi przełamana. Bielszczanki w pięciu odsłonach, wcześniej prowadząc 2-1 w setach, uległy ekipom z Sopotu, Wrocławia i Dąbrowy Górniczej. Dziś scenariusz był inny, bo to rywalki były po trzech partiach w lepszej sytuacji, zaś po meczu cieszyły się bielszczanki. I pokazały, że nie do trzech, do... czterech razy sztuka.
Bohaterka
18 punktów środkowej to rzadki wyczyn. To Małgorzata Lis miała chyba najbardziej znaczący wkład w wygraną BKS Aluprof. 6 bloków, ponad 50-procentowa skuteczność w ataku. Jak na kapitana przystało Lis poprowadziła swój zespół do sukcesu.
Plusy i minusy
+ Na wstępie meczu lepiej prezentowały się „Mineralne”. Przewagę straciły głównie wobec bardzo dobrej gry bielszczanek blokiem. Spory udział w punktowych zdobyczach miała Małgorzata Lis (7 „oczek”).
+ MVP meczu została Natalia Bamber-Laskowska, która udanie zastąpiła w niedzielnym spotkaniu Helenę Horkę.
+ Muszynianka prowadzenie w meczu objęła m.in. dzięki wysokiej skuteczności w ataku. Trzecia partia to bilans 16-12 w tym elemencie dla przyjezdnego zespołu.
+ 11-4 w zagrywce i 15-9 w bloku – w tych elementach uwidoczniła się wyraźna przewaga BKS Aluprof.
- Fatalnie gospodynie wypadły w decydujących momentach seta trzeciego. Trzy błędy popełniła Natalia Strózik (2 ataki i zagrywka), serwis zepsuła również Aleksandra Trojan. Ponadto, bielszczankom wpadały w boisko kiwki rywalek.
- Tie-breaka przyjezdne rozpoczęły bardzo słabo. Nie przyjęły dwóch zagrywek Beier, gubiły się w rozegraniu i... szybko przegrywały 1:10 (!).
- Aż 40 ataków wykonała w niedzielę skrzydłowa reprezentacji Niemiec. Najlepszego dnia nie miała, bo skończyła ledwie 9.
- Powrót do Bielska-Białej zanotowały Paulina Maj-Erwardt, Karolina Ciaszkiewicz-Lach i Karolina Różycka. Patrząc na wynik trudno uznać go za udany, choć libero Polskiego Cukru zaimponowała wspaniałymi obronami.
Przebieg meczu:
I set: 5-8, 11-10, 19-16, 25-21
II set: 4-1, 14-10, 15-15, 18-21, 23-25
III set: 5-8, 14-13, 17-20, 20-25
IV set: 4-0, 14-8, 19-12, 25-18
V set: 4-0, 10-1, 12-5, 15-5
BKS Aluprof Bielsko-Biała – Polski Cukier Muszynianka Muszyna (25-21, 23-25, 20-25, 25-18, 15-5)
BKS Aluprof: Horka, Muhlsteinova, Trojan, Beier, Lis, Strózik, Wojtowicz (libero) oraz Bamber-Laskowska, Łyszkiewicz. Trener: Leszek Rus.
Polski Cukier Muszynianka: Radenković, Carter, Kurnikowska, Różycka, Plchotova, Wojcieska, Maj-Erwardt (libero) oraz Sosnowska, Hatala, Ciaszkiewicz-Lach, Gierak, Jasińska. Trener: Bogdan Serwiński.
Niemoc tie-breaków w trwającym sezonie ORLEN Ligi przełamana. Bielszczanki w pięciu odsłonach, wcześniej prowadząc 2-1 w setach, uległy ekipom z Sopotu, Wrocławia i Dąbrowy Górniczej. Dziś scenariusz był inny, bo to rywalki były po trzech partiach w lepszej sytuacji, zaś po meczu cieszyły się bielszczanki. I pokazały, że nie do trzech, do... czterech razy sztuka.
Bohaterka
18 punktów środkowej to rzadki wyczyn. To Małgorzata Lis miała chyba najbardziej znaczący wkład w wygraną BKS Aluprof. 6 bloków, ponad 50-procentowa skuteczność w ataku. Jak na kapitana przystało Lis poprowadziła swój zespół do sukcesu.
Plusy i minusy
+ Na wstępie meczu lepiej prezentowały się „Mineralne”. Przewagę straciły głównie wobec bardzo dobrej gry bielszczanek blokiem. Spory udział w punktowych zdobyczach miała Małgorzata Lis (7 „oczek”).
+ MVP meczu została Natalia Bamber-Laskowska, która udanie zastąpiła w niedzielnym spotkaniu Helenę Horkę.
+ Muszynianka prowadzenie w meczu objęła m.in. dzięki wysokiej skuteczności w ataku. Trzecia partia to bilans 16-12 w tym elemencie dla przyjezdnego zespołu.
+ 11-4 w zagrywce i 15-9 w bloku – w tych elementach uwidoczniła się wyraźna przewaga BKS Aluprof.
- Fatalnie gospodynie wypadły w decydujących momentach seta trzeciego. Trzy błędy popełniła Natalia Strózik (2 ataki i zagrywka), serwis zepsuła również Aleksandra Trojan. Ponadto, bielszczankom wpadały w boisko kiwki rywalek.
- Tie-breaka przyjezdne rozpoczęły bardzo słabo. Nie przyjęły dwóch zagrywek Beier, gubiły się w rozegraniu i... szybko przegrywały 1:10 (!).
- Aż 40 ataków wykonała w niedzielę skrzydłowa reprezentacji Niemiec. Najlepszego dnia nie miała, bo skończyła ledwie 9.
- Powrót do Bielska-Białej zanotowały Paulina Maj-Erwardt, Karolina Ciaszkiewicz-Lach i Karolina Różycka. Patrząc na wynik trudno uznać go za udany, choć libero Polskiego Cukru zaimponowała wspaniałymi obronami.
Przebieg meczu:
I set: 5-8, 11-10, 19-16, 25-21
II set: 4-1, 14-10, 15-15, 18-21, 23-25
III set: 5-8, 14-13, 17-20, 20-25
IV set: 4-0, 14-8, 19-12, 25-18
V set: 4-0, 10-1, 12-5, 15-5
BKS Aluprof Bielsko-Biała – Polski Cukier Muszynianka Muszyna (25-21, 23-25, 20-25, 25-18, 15-5)
BKS Aluprof: Horka, Muhlsteinova, Trojan, Beier, Lis, Strózik, Wojtowicz (libero) oraz Bamber-Laskowska, Łyszkiewicz. Trener: Leszek Rus.
Polski Cukier Muszynianka: Radenković, Carter, Kurnikowska, Różycka, Plchotova, Wojcieska, Maj-Erwardt (libero) oraz Sosnowska, Hatala, Ciaszkiewicz-Lach, Gierak, Jasińska. Trener: Bogdan Serwiński.
Polecane
Orlen Liga
Przeczytaj również
25.12.2016
25.12.2016
Właściwa, bezpieczna droga
20.12.2016
20.12.2016
BKS Profi Credit bez trenera
09.11.2016
09.11.2016
Bo odblaski ratują życie...