"Bielszczanie zaczęli rundę w starym stylu, ale nie ma już Górnika z wiosny"
26.07.2013
Ligową kolejkę rozpocznie dzisiaj Ruch Chorzów, który przy Cichej zmierzy się z Lechią Gdańsk. Oba zespoły przed tygodniem zremisowały, jednak to "Niebiescy" mieli teoretycznie trudniejszego przeciwnika. - Ruch zremisował dzięki determinacji i "gryzieniu" trawy. Taka gra, jaką pokazał Ruch, kosztuje jednam mnóstwo sił, bo braki w umiejętnościach piłkarskich trzeba nadrabiać walką i bieganiem. Dlatego potrzebna jest szersza ławka, bo kiedyś może przyjść "zadyszka". Czy Ruch tę ławkę ma? Nie wiem. Ale niech próbuje, bo innej drogi nie ma - mówi Radosław Gilewicz.
Jutro emocjonować się będziemy Derbikami. Zabrzanie mają dobre wspomnienia z Bielska-Białej - na terenie "Górali" jeszcze nie przegrali. - Podbeskidzie Podbeskidzie zaczęło nową rundę w stylu z poprzedniej. Jest kontynuacja, większa pewność siebie, ta drużyna jest już zahartowana i zna swoją wartość. Myślę jednak, że nie ma już Górnika z wiosny. Przede wszystkim mentalnie. Zakładam, że zabrzanie "odcięli" tamtą rundę, w czym pomogły transfery. Jak na naszą ligę, mają bardzo doświadczony i solidny skład. Wszyscy piłkarze ograni, znający ligę od lat, często z sukcesami na koncie. Oni doskonale wiedzą, że będą pierwszą drużyną, która zagra na nowym stadionie w Zabrzu. To też daje "kopa" - podkreśla były napastnik.
Piast Gliwice zagra w niedzielę z Zagłębiem Lubin. Smaczku temu spotkaniu dodaje fakt, że przy Okrzei grają dzisiaj Csaba Horvath, Łukasz Hanzel i Kamil Wilczek, którzy poprzednie rozgrywki spędzili właśnie w drużynie "Miedziowych". Temu ostatniemu pobyt na Dolnym Śląsku nie wyszedł. - Pokażę dziesiątki bardzo dobrych piłkarzy, którzy w jednym klubie grali wybornie, a w drugim wcale. To się zdarza. Mocno bym się zastanowił, gdyby "piach" był przez nich grany w dwóch kolejnych klubach. Trzeciej szansy zwykle już nie ma. Dlatego pewnie ich pobyt w Gliwicach da odpowiedź, ile faktycznie są warci - uważa Gilewicz.
Jutro emocjonować się będziemy Derbikami. Zabrzanie mają dobre wspomnienia z Bielska-Białej - na terenie "Górali" jeszcze nie przegrali. - Podbeskidzie Podbeskidzie zaczęło nową rundę w stylu z poprzedniej. Jest kontynuacja, większa pewność siebie, ta drużyna jest już zahartowana i zna swoją wartość. Myślę jednak, że nie ma już Górnika z wiosny. Przede wszystkim mentalnie. Zakładam, że zabrzanie "odcięli" tamtą rundę, w czym pomogły transfery. Jak na naszą ligę, mają bardzo doświadczony i solidny skład. Wszyscy piłkarze ograni, znający ligę od lat, często z sukcesami na koncie. Oni doskonale wiedzą, że będą pierwszą drużyną, która zagra na nowym stadionie w Zabrzu. To też daje "kopa" - podkreśla były napastnik.
Piast Gliwice zagra w niedzielę z Zagłębiem Lubin. Smaczku temu spotkaniu dodaje fakt, że przy Okrzei grają dzisiaj Csaba Horvath, Łukasz Hanzel i Kamil Wilczek, którzy poprzednie rozgrywki spędzili właśnie w drużynie "Miedziowych". Temu ostatniemu pobyt na Dolnym Śląsku nie wyszedł. - Pokażę dziesiątki bardzo dobrych piłkarzy, którzy w jednym klubie grali wybornie, a w drugim wcale. To się zdarza. Mocno bym się zastanowił, gdyby "piach" był przez nich grany w dwóch kolejnych klubach. Trzeciej szansy zwykle już nie ma. Dlatego pewnie ich pobyt w Gliwicach da odpowiedź, ile faktycznie są warci - uważa Gilewicz.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów