Bielski dramat w trzech aktach
04.11.2017
W porównaniu do ostatniego meczu ligowego z Zagłębiem Sosnowiec, trener Adam Nocoń dokonał dwie korekty w wyjściowej jedenastce. Zmiany musiały być jednak konieczne, gdyż w Suwałkach nie mogli zagrać zawieszony za kartki Łukasz Sierpina, a także kontuzjowany Adrian Rakowski. W ich miejsce do składu wskoczył Szymon Sobczak oraz Dimitar Iliev, którego forma w ostatnich tygodniach pozostawiała bardzo dużo do życzenia.
"Górale" rozpoczęli starcie w Suwałkach najgorzej jak mogli. Zanim kibice zdążyli spokojnie rozsiąść się na stadionie, piłkarze Wigier objęli prowadzenie. Po znakomitej akcji w sytuacji sam na sam znalazł się Mateusz Radecki i strzałem w długi róg nie dał szans Fabisiakowi na skuteczną interwencję. Oszołomieni "Górale" długo nie mogli wejść na swój odpowiedni poziom, a zagrożenie pod bramką Budziłka stwarzali głównie po stałych fragmentach gry.
Zanim gościom z Bielska udało się stworzyć konkretną okazję bramkową, przegrywali już dwoma bramkami. W 32. minucie pięknym uderzeniem z okolic 25 metra popisał się Artur Bogusz, dzięki czemu defensor po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców w tym sezonie. Dopiero po utracie drugiej bramki bielszczanie ruszyli do ataku i przez pewien czas wogóle nie schodzili z połowy gospodarzy. Szczególnie blisko bramki kontaktowej "Górale" byli w 40. minucie, jednak piłka po strzale Miłosza Kozaka z rzutu wolnego zatrzymała się na poprzeczce.
W drugiej połowie podopieczni Adama Noconia nie ruszyli do frontalnych ataków, mimo wymiany Dimitara Ilieva na Łotysza Sabalę. To Wigry sprawiały dużo lepsze wrażenie i to one potwierdziły swoją dominację trzecią bramką. W 58. minucie wynik spotkania ustalił Patryk Sokołowski, finalizując strzałem dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego.
Zwycięstwo w znakomitym stylu spowodowało, że Wigry wyszły ze strefy spadkowej i na ten moment tracą do dziesiątego w tabeli Podbeskidzia zaledwie jeden punkt. Z kolei sytuacja "Górali" staje się już nie do pozazdroszczenia. Po serii czterech zwycięstw przyszła pora na passę pięciu spotkań bez kompletu punktów. Wobec bardzo spłaszczonej tabeli Podbeskidzie coraz niżej osuwa się w tabeli, a po tej kolejce może się znaleźć nawet na 12. miejscu.
Wigry Suwałki - Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:0 (2:0)
1:0 - Mateusz Radecki - 1'
2:0 - Artur Bogusz - 32'
3:0 - Patry Sokołowski - 58'
Składy:
Wigry: Budziłek - Remisz, Jurkowski, Kościelny, Bogusz (73' Spychała) - Rybicki, Gąska (77' Obst), Sokołowski, Radecki (81' Dadok), Pyłypczuk - Klimala. Trener: Artur Skowronek
Podbeskidzie: Fabisiak - Jaroch, Malec, Wiktorski, Magiera - Sobczak, Podgórski, Hanzel, Iliev (46' Sabala), Kozak - Tomczyk (68' Kostorz). Trener: Adam Nocoń
Sędzia: Piotr Idzik (Poznań)
Żółte kartki: Gąska, Bogusz, Dadok (Wigry) - Kozak, Kostorz, Podgórski, Malec (Podbeskidzie)
"Górale" rozpoczęli starcie w Suwałkach najgorzej jak mogli. Zanim kibice zdążyli spokojnie rozsiąść się na stadionie, piłkarze Wigier objęli prowadzenie. Po znakomitej akcji w sytuacji sam na sam znalazł się Mateusz Radecki i strzałem w długi róg nie dał szans Fabisiakowi na skuteczną interwencję. Oszołomieni "Górale" długo nie mogli wejść na swój odpowiedni poziom, a zagrożenie pod bramką Budziłka stwarzali głównie po stałych fragmentach gry.
Zanim gościom z Bielska udało się stworzyć konkretną okazję bramkową, przegrywali już dwoma bramkami. W 32. minucie pięknym uderzeniem z okolic 25 metra popisał się Artur Bogusz, dzięki czemu defensor po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców w tym sezonie. Dopiero po utracie drugiej bramki bielszczanie ruszyli do ataku i przez pewien czas wogóle nie schodzili z połowy gospodarzy. Szczególnie blisko bramki kontaktowej "Górale" byli w 40. minucie, jednak piłka po strzale Miłosza Kozaka z rzutu wolnego zatrzymała się na poprzeczce.
W drugiej połowie podopieczni Adama Noconia nie ruszyli do frontalnych ataków, mimo wymiany Dimitara Ilieva na Łotysza Sabalę. To Wigry sprawiały dużo lepsze wrażenie i to one potwierdziły swoją dominację trzecią bramką. W 58. minucie wynik spotkania ustalił Patryk Sokołowski, finalizując strzałem dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego.
Zwycięstwo w znakomitym stylu spowodowało, że Wigry wyszły ze strefy spadkowej i na ten moment tracą do dziesiątego w tabeli Podbeskidzia zaledwie jeden punkt. Z kolei sytuacja "Górali" staje się już nie do pozazdroszczenia. Po serii czterech zwycięstw przyszła pora na passę pięciu spotkań bez kompletu punktów. Wobec bardzo spłaszczonej tabeli Podbeskidzie coraz niżej osuwa się w tabeli, a po tej kolejce może się znaleźć nawet na 12. miejscu.
Wigry Suwałki - Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:0 (2:0)
1:0 - Mateusz Radecki - 1'
2:0 - Artur Bogusz - 32'
3:0 - Patry Sokołowski - 58'
Składy:
Wigry: Budziłek - Remisz, Jurkowski, Kościelny, Bogusz (73' Spychała) - Rybicki, Gąska (77' Obst), Sokołowski, Radecki (81' Dadok), Pyłypczuk - Klimala. Trener: Artur Skowronek
Podbeskidzie: Fabisiak - Jaroch, Malec, Wiktorski, Magiera - Sobczak, Podgórski, Hanzel, Iliev (46' Sabala), Kozak - Tomczyk (68' Kostorz). Trener: Adam Nocoń
Sędzia: Piotr Idzik (Poznań)
Żółte kartki: Gąska, Bogusz, Dadok (Wigry) - Kozak, Kostorz, Podgórski, Malec (Podbeskidzie)
Polecane
I liga