Bielska twierdza coraz bliżej odbudowy
11.03.2017
Spotkanie sąsiadów w pierwszoligowej tabeli zapowiadało się nad wyraz ciekawie, gdyż oba zespoły zamierzały zapolować na pierwsze w rundzie wiosennej 3 punkty i odskoczyć nieuchronnie zbliżającej się strefie spadkowej. Od początku mecz przebiegał pod zdecydowane dyktando gospodarzy, którym brakowało jednak wyczucia i dokładności pod polem karnym Anatolija Gospodinowa. Piłkarze trenera Mamrota, niemal całkowicie zepchnięci do defensywy, tylko od czasu do czasu potrafili pojawić się większą grupą na połowie Podbeskidzia, jednak właściwie nic z tego nie wynikało. No, może poza strzałem Pawła Wojciechowskiego, po którym piłka przeleciała nad siatką, oddzielającą murawę od trybun.
"Górale" dopięli swego dopiero po 21. minutach - wtedy to Bośniak Nermin Haksić idealnym strzałem głową wykorzystał dośrodkowanie w pole karne i tym samym zdobył swoją pierwszą bramkę na polskich boiskach. Po golu kibice mogli zacząć być spokojni, gdyż w ostatnich sześciu spotkaniach w Bielsku-Białej, kiedy zespół Podbeskidzia pierwszy zdobywał gola, nie przegrywał. Na placu gry sytuacja nie wyglądała już aż tak kolorowo - Chrobry w końcu zaczął tworzyć sobie naprawdę dobre okazje bramkowe, ponieważ nie chciał wyjechać z Bielska z zerowym dorobkiem punktowym i bramkowym. Najbliżej wyrównania głogowianie byli w 35. minucie, jednak wspomniany wcześniej Wojciechowski ponownie wykazał się niebywałą indolencją strzelecką. Były napastnik m.in. bydgoskiego Zawiszy znalazł się w sytuacji sam na sam z Rafałem Leszczyńskim, jednak zawodnikowi nie udało się nawet trafić w bramkę.
"Górale" dopięli swego dopiero po 21. minutach - wtedy to Bośniak Nermin Haksić idealnym strzałem głową wykorzystał dośrodkowanie w pole karne i tym samym zdobył swoją pierwszą bramkę na polskich boiskach. Po golu kibice mogli zacząć być spokojni, gdyż w ostatnich sześciu spotkaniach w Bielsku-Białej, kiedy zespół Podbeskidzia pierwszy zdobywał gola, nie przegrywał. Na placu gry sytuacja nie wyglądała już aż tak kolorowo - Chrobry w końcu zaczął tworzyć sobie naprawdę dobre okazje bramkowe, ponieważ nie chciał wyjechać z Bielska z zerowym dorobkiem punktowym i bramkowym. Najbliżej wyrównania głogowianie byli w 35. minucie, jednak wspomniany wcześniej Wojciechowski ponownie wykazał się niebywałą indolencją strzelecką. Były napastnik m.in. bydgoskiego Zawiszy znalazł się w sytuacji sam na sam z Rafałem Leszczyńskim, jednak zawodnikowi nie udało się nawet trafić w bramkę.
Druga połowa, a szczególnie jej początek, stała pod znakiem zmasowanych ataków bielskich "górali", a prowadzenie udało się podwyższyć za sprawą trafienia Pawła Moskwika. Były obrońca Piasta Gliwice idealnie odnalazł się w polu karnym Chrobrego i strzałem głową pokonał golkipera gości. Tyle szczęścia co Moskwik nie mieli z kolei Damian Chmiel, Nermin Haksić i Szymon Lewicki - ich znakomite okazje bramkowe nie znalazły ujścia w bramce Gospodinowa. Jako, że niewykorzystane sytuacje się mszczą, Chrobremu udało się zdobyć gola kontaktowego na 3 minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Jedną z nielicznych okazji gości w drugiej części spotkania wykorzystał obrońca - Mateusz Wieteska.
Wynik 2:1 utrzymał się jednak do końca spotkania, dzięki czemu wszystkie osoby, związane z Podbeskidziem, mogły odetchnąć z ulgą. Dzięki pierwszej wygranej zespół z Bielska powrócił na 9. miejsce w tabeli i tym samym odniósł drugą wygraną z rzędu na własnym boisku. Seria ta nie wygląda może jeszcze aż tak efektownie, jednak udowadnia, że bielska twierdza powoli się odradza, a stadion przy ulicy Rychlińskiego w końcu zaczyna być niewygodny dla reszty stawki.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Chrobry Głogów 2:1 (1:0)
1:0 - Nermin Haksić - 21'
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Chrobry Głogów 2:1 (1:0)
1:0 - Nermin Haksić - 21'
2:0 - Paweł Moskwik - 50'
2:1 - Mateusz Wieteska - 87'
Podbeskidzie: Leszczyński - Gumny, Piacek, Magiera, Moskwik - Hanzel - Sierpina, Janota (89' Sladek), Podgórski (82' Szymański), Chmiel - Haksić (79' Lewicki). Trener: Jan Kocian
Chrobry: Gospodinow - Wawszczyk (46' Hodowany), Michalec, Wieteska, Ilków-Gołąb - Szczepaniak, Kona (76' Kaczmarek), Gąsior, B.Machaj (46' Michalski) - M.Machaj, Wojciechowski. Trener: Ireneusz Mamrot
Żółte kartki: Chmiel, Piacek, Leszczyński (Podbeskidzie) - Wieteska (Chrobry)
Sędzia: Łukasz Szczech (Warszawa)
Podbeskidzie: Leszczyński - Gumny, Piacek, Magiera, Moskwik - Hanzel - Sierpina, Janota (89' Sladek), Podgórski (82' Szymański), Chmiel - Haksić (79' Lewicki). Trener: Jan Kocian
Chrobry: Gospodinow - Wawszczyk (46' Hodowany), Michalec, Wieteska, Ilków-Gołąb - Szczepaniak, Kona (76' Kaczmarek), Gąsior, B.Machaj (46' Michalski) - M.Machaj, Wojciechowski. Trener: Ireneusz Mamrot
Żółte kartki: Chmiel, Piacek, Leszczyński (Podbeskidzie) - Wieteska (Chrobry)
Sędzia: Łukasz Szczech (Warszawa)
Polecane
I liga