Bielska premiera osłabionych "Górali". Znów walka na całego?
19.02.2015
Co ciekawego?
- Podczas pierwszego w nowym roku meczu „Górali” o punkty przed własną publicznością, na trybunach Stadionu Miejskiego wreszcie będzie mogło zasiąść więcej kibiców. Pojemność obiektu na całą rundę wiosennych gier to 6962 osób. Komplet wydaje się mało realny.
- Personalnie sytuacja Podbeskidzia skomplikowała się po ostatnim spotkaniu. Dodatkowe absencje to nadmiar żółtych kartek Tomasza Górkiewicza i kontuzja nosa Piotra Malinowskiego. Do gry wciąż nie są zdolni podstawowi pomocnicy – Anton Sloboda i Damian Chmiel.
- W połowie stycznia obie drużyny mierzyły się w sparingu. Wówczas stroną wyraźnie lepszą były „Pasy”. Wygrały 3-1, a wynik ustalony został już do pauzy.
- W porównaniu z meczem w Bełchatowie zbyt wielu zmian w składzie bielszczan nie należy oczekiwać. Te wymuszone mogą sprawić, że na boisku zobaczymy w wyjściowej „11” kolejnych Słowaków – Roberta Demjana i Roberta Mazana.
- Na inaugurację wiosny krakowianie zremisowali ze Śląskiem. Remis uratowali za sprawą Marcina Budzińskiego na kilka minut przed końcem potyczki.
- W Krakowie cieszą się z powrotu na boisko po kilku miesiącach Mateusza Cetnarskiego. Do pełni sił wrócił też Adam Marciniak.
- Dla obu zespołów w piątek do zdobycia będą bardzo ważne punkty. W kolejnej serii gier zarówno Podbeskidzie, jak i Cracovię skazuje się na porażkę. Rywale? Odpowiednio Legia Warszawa i Lech Poznań...
- Cracovia ma fatalny bilans meczów z drużynami z naszego regionu w obecnym sezonie. Oprócz Podbeskidzia, dwukrotnie uległa Górnikowi, raz Piastowi. Tylko z Ruchem wygrała skromnie 1-0 na własnym boisku.
- Marcin Borski z Warszawy będzie rozjemcą meczu, który jutro o godzinie 18:00 otworzy 21. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy.
Na kogo zwrócić uwagę?
Erik Jendrisek (Cracovia): Pozyskany zimą 28-letni napastnik ma całkiem bogatą przeszłość piłkarską. Przez długie lata występował na niemieckich boiskach. Premierowy występ w barwach Cracovii nie był jakoś szczególnie udany. Przypuszczać należy, że z każdym kolejnym meczem dyspozycja Słowaka może wzrastać. Przy Rychlińskiego zdoła swoje możliwości „sprzedać”?
Maciej Iwański (Podbeskidzie): Trudno o wskazanie w tym kontekście innego piłkarza, wszak Iwański był ojcem wygranej „Górali” w Bełchatowie. W piątek z roli lidera zespołu, zwłaszcza wobec licznych kontuzji, ponownie będzie musiał wykazać się. Kibice szczególnie liczną na stałe fragmenty gry w wykonaniu „Ajwena”.
Ostatni raz...
3-1 dla „Górali” – takim wynikiem zakończyła się ostatnia konfrontacja bielszczan z ekipą Cracovii. Do wygranej w Krakowie najbardziej przyczynił się strzelec dwóch goli Damian Chmiel, jednego dołożył Maciej Korzym. Wynik jest trochę mylący, bo długimi fragmentami to podopieczni Roberta Podolińskiego atakowali i stwarzali sobie bramkowe okazje.
Nieobecni:
Podbeskidzie – Tomasz Górkiewicz (kartki), Damian Chmiel, Anton Sloboda, Richard Zajac, Piotr Malinowski (kontuzje)
Cracovia – Przemysław Kita (kontuzja)
Przypuszczalny skład Podbeskidzia:
Michal Pesković – Robert Mazan, Pavol Stano, Bartłomiej Konieczny, Piotr Tomasik – Marek Sokołowski, Maciej Iwański, Kristian Kolcak, Sylwester Patejuk – Bartosz Śpiączka – Robert Demjan.
- Podczas pierwszego w nowym roku meczu „Górali” o punkty przed własną publicznością, na trybunach Stadionu Miejskiego wreszcie będzie mogło zasiąść więcej kibiców. Pojemność obiektu na całą rundę wiosennych gier to 6962 osób. Komplet wydaje się mało realny.
- Personalnie sytuacja Podbeskidzia skomplikowała się po ostatnim spotkaniu. Dodatkowe absencje to nadmiar żółtych kartek Tomasza Górkiewicza i kontuzja nosa Piotra Malinowskiego. Do gry wciąż nie są zdolni podstawowi pomocnicy – Anton Sloboda i Damian Chmiel.
- W połowie stycznia obie drużyny mierzyły się w sparingu. Wówczas stroną wyraźnie lepszą były „Pasy”. Wygrały 3-1, a wynik ustalony został już do pauzy.
- W porównaniu z meczem w Bełchatowie zbyt wielu zmian w składzie bielszczan nie należy oczekiwać. Te wymuszone mogą sprawić, że na boisku zobaczymy w wyjściowej „11” kolejnych Słowaków – Roberta Demjana i Roberta Mazana.
- Na inaugurację wiosny krakowianie zremisowali ze Śląskiem. Remis uratowali za sprawą Marcina Budzińskiego na kilka minut przed końcem potyczki.
- W Krakowie cieszą się z powrotu na boisko po kilku miesiącach Mateusza Cetnarskiego. Do pełni sił wrócił też Adam Marciniak.
- Dla obu zespołów w piątek do zdobycia będą bardzo ważne punkty. W kolejnej serii gier zarówno Podbeskidzie, jak i Cracovię skazuje się na porażkę. Rywale? Odpowiednio Legia Warszawa i Lech Poznań...
- Cracovia ma fatalny bilans meczów z drużynami z naszego regionu w obecnym sezonie. Oprócz Podbeskidzia, dwukrotnie uległa Górnikowi, raz Piastowi. Tylko z Ruchem wygrała skromnie 1-0 na własnym boisku.
- Marcin Borski z Warszawy będzie rozjemcą meczu, który jutro o godzinie 18:00 otworzy 21. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy.
Na kogo zwrócić uwagę?
Erik Jendrisek (Cracovia): Pozyskany zimą 28-letni napastnik ma całkiem bogatą przeszłość piłkarską. Przez długie lata występował na niemieckich boiskach. Premierowy występ w barwach Cracovii nie był jakoś szczególnie udany. Przypuszczać należy, że z każdym kolejnym meczem dyspozycja Słowaka może wzrastać. Przy Rychlińskiego zdoła swoje możliwości „sprzedać”?
Maciej Iwański (Podbeskidzie): Trudno o wskazanie w tym kontekście innego piłkarza, wszak Iwański był ojcem wygranej „Górali” w Bełchatowie. W piątek z roli lidera zespołu, zwłaszcza wobec licznych kontuzji, ponownie będzie musiał wykazać się. Kibice szczególnie liczną na stałe fragmenty gry w wykonaniu „Ajwena”.
Ostatni raz...
3-1 dla „Górali” – takim wynikiem zakończyła się ostatnia konfrontacja bielszczan z ekipą Cracovii. Do wygranej w Krakowie najbardziej przyczynił się strzelec dwóch goli Damian Chmiel, jednego dołożył Maciej Korzym. Wynik jest trochę mylący, bo długimi fragmentami to podopieczni Roberta Podolińskiego atakowali i stwarzali sobie bramkowe okazje.
Nieobecni:
Podbeskidzie – Tomasz Górkiewicz (kartki), Damian Chmiel, Anton Sloboda, Richard Zajac, Piotr Malinowski (kontuzje)
Cracovia – Przemysław Kita (kontuzja)
Przypuszczalny skład Podbeskidzia:
Michal Pesković – Robert Mazan, Pavol Stano, Bartłomiej Konieczny, Piotr Tomasik – Marek Sokołowski, Maciej Iwański, Kristian Kolcak, Sylwester Patejuk – Bartosz Śpiączka – Robert Demjan.
Polecane
Ekstraklasa