Benjamin Hardy: Ciągle mamy problem z zaakceptowaniem tego

14.02.2011
W PlusLidze Jastrzębski przegrywa ze słabszymi rywalami, a w Lidze Mistrzów ograł Generali Unterhaching. Jak to możliwe? - Właściwie nie wiem, co odpowiedzieć - przyznaje Benjamin Hardy.
- Problem nie tkwił w poziomie prezentowanym przez naszych rywali, ale w naszych własnych głowach. Przed meczem z Niemcami, gdy wybiegaliśmy na rozgrzewkę, czuliśmy, że zagramy dobrze. Właściwie za każdym razem przygotowujemy się podobnie, ale w minioną środę było inaczej. Spore znaczenie miała też chyba dyspozycja fizyczna, Ja na przykład mam kilka drobnych dolegliwości i czasami dokuczają mi bardziej, a czasami mniej. W ostatnim spotkaniu czułem się bardzo dobrze - wskazuje Hardy w rozmowie z serwisem PlusLiga.pl.

Przyznaje też, że zespół wciąż nie może pogodzić się z brakiem awansu do najlepszej szóstki PlusLigi. - Ciągle mamy problem z zaakceptowaniem takiego stanu rzeczy. Kiedy patrzę na potencjał naszej drużyny, to ciężko mi zrozumieć sytuację, którą sami sobie zgotowaliśmy. Teraz już nie ma co tego rozpamiętywać. Jedyne, co możemy jeszcze zrobić, to zakończyć ligę na siódmym miejscu i awansować do Final Four Ligi Mistrzów - podkreśla.
źródło: PlusLiga.pl

Przeczytaj również