Bełchatów - Podbeskidzie. Trenerzy po meczu
17.05.2015
Dariusz Kubicki (Podbeskidzie): Zarówno po ustawieniu zespołu jak i po personaliach widać było, że przyjechaliśmy tutaj po wygraną. Jesteśmy w takiej fazie rozgrywek, że remisy dają zbyt mało. Fantastycznie się dla nas ułożyło to spotkanie, dzięki zdobytej bramce moja drużyna mogła grać spokojniej, nerwowość natomiast wkradła się w szeregi rywala. W pierwszej połowie gra układała się po naszej myśli. W drugiej połowie trener GKS-u zrobił zmiany, które odbiły się na stylu gry, dłużej się utrzymywali przy piłce, ale my bardzo umiejętnie się broniliśmy i to nie tylko w linii obrony, ale całym zespołem graliśmy bardzo dobrze w defensywie. Szkoda, że nie możemy się długo cieszyć z tego zwycięstwa, bo już we wtorek gramy kolejny spotkanie. Jest jeszcze wiele do poprawienia w naszej grze przed tym meczem, ale dziś cieszy mnie zwycięstwo. Drużyna długo czekała na wygraną na wyjeździe i to, że dziś ta sztuka się udała na pewno wpłynie pozytywnie na zespół. To powinno dać nam dużo wiary i w kolejnych spotkaniach zaprocentować, bo potencjał w mojej drużynie jest nie mały.
Marek Zub (GKS Bełchatów): To był dla nas bardzo ważny mecz i przebiegał według scenariusza podobnego do innych spotkań, Straciliśmy bramkę w sytuacji, do której byliśmy przygotowani i którą mieliśmy przećwiczoną. To zbija z nóg i nie mogliśmy się pozbierać do końca meczu. Nie udało się nam nawet wyzwolić takiej pozytywnej agresji, która byłaby właściwa dla zespołu który walczy o życie. To był najsłabszy mecz w naszym wykonaniu. Zostało nam pięć kolejek, jesteśmy na dnie i musimy się od niego odbić. Żeby móc się odbić trzeba mieć coś pod nogami, dziś mamy dno. Jest mało czasu do następnego meczu, nie ma tu czasu na analizę. To jest smutny czas dla nas, musimy walczyć o utrzymanie w ekstraklasie. Nie byliśmy dziś w stanie przebić się przez blok defensywny, zabrakło nam agresywności i może wzrostu w polu karnym bo Podbeskidzie znacznie górowało. Popełniliśmy zbyt dużo błędów, prostych strat piłek, źle przyjętych. Nic dziś nam nie wychodziło.
Marek Zub (GKS Bełchatów): To był dla nas bardzo ważny mecz i przebiegał według scenariusza podobnego do innych spotkań, Straciliśmy bramkę w sytuacji, do której byliśmy przygotowani i którą mieliśmy przećwiczoną. To zbija z nóg i nie mogliśmy się pozbierać do końca meczu. Nie udało się nam nawet wyzwolić takiej pozytywnej agresji, która byłaby właściwa dla zespołu który walczy o życie. To był najsłabszy mecz w naszym wykonaniu. Zostało nam pięć kolejek, jesteśmy na dnie i musimy się od niego odbić. Żeby móc się odbić trzeba mieć coś pod nogami, dziś mamy dno. Jest mało czasu do następnego meczu, nie ma tu czasu na analizę. To jest smutny czas dla nas, musimy walczyć o utrzymanie w ekstraklasie. Nie byliśmy dziś w stanie przebić się przez blok defensywny, zabrakło nam agresywności i może wzrostu w polu karnym bo Podbeskidzie znacznie górowało. Popełniliśmy zbyt dużo błędów, prostych strat piłek, źle przyjętych. Nic dziś nam nie wychodziło.
Polecane
Ekstraklasa