Bełchatów - Podbeskidzie 2-1. Słabszych w ekstraklasie nie ma. To już pewne
20.10.2012
Wydarzenie
Bielszczanie weszli w mecz, jakby chcieli go przeczekać. Bełchatowianie zaś... jakby chcieli go wygrać. Szybko znalazło to odzwierciedlenie. W 9. minucie Tomasz Wróbel odebrał piłkę Wojciechowi Reimanowi, zagrał idealną prostopadłą piłkę między obrońców bielszczan do Pawła Buzały, a ten z pierwszej piłki puścił piłkę między nogami Richarda Zajaca.
Bohater
Tomasz Wróbel. Filigranowy zawodnik GKS-u Bełchatów zanotował fantastyczną asystę przy pierwszym golu i mniej fantastyczną przy drugim. Sam miał też okazję do zdobycia bramki, ale zatrzymał go Richard Zajac. Wróbel był aktywny i sprawiał wrażenie osoby, do której zagrywają inni, kiedy nie wiedzą, co zrobić z piłką.
Rozczarowanie
W zeszłym sezonie rzuty wolne i rożne wykonywane przez Sylwestra Patejuka a rzadziej Lirana Cohena były główną bronią Podbeskidzia. Teraz bielszczanie kompletnie nic nie mogą zrobić ze stałych fragmentów gry. W tym sezonie w ten sposób nie zdobyli jeszcze ani jednego gola. A po wrzutkach Krzysztofa Króla z wolnych było zagrożenie, ale bramki... bielszczan. Po kontratakach.
Co ciekawego
- GKS dołożył kolejnego gola tuż przed przerwą. Niedokładnie w kierunku Krzysztofa Króla podał Liran Cohen, lewy obrońca nie zdołał przerwać akcji (choć mógł), a gospodarze wyprowadzili kontrę. Buzała zagrał do Wróbla, ten wystawił piłkę Kamilowi Wacławczykowi, a gracz bełchatowian huknął z dystansu. Piłkę miał na rękach Zajac, ale wybić jej nie zdołał i wpadł razem z nią do siatki.
- Bielszczanie zdobyli kontaktową bramkę w 65. minucie. Piotr Malinowski zagrał na lewą stronę do Króla, który wrzucił piłkę mocno w pole karne. Akcję zamykał wbiegający Marek Sokołowski, który zaprezentował "centrostrzał" w najlepszym wydaniu. Dobrze nogę dołożył Adamek i trafił do siatki. Bilans napastnika w siedmiu meczach w ekstraklasie? Dwa gole i cztery asysty. Imponujące.
- W 32. minucie po rzucie rożnym Damiana Chmiela dobrze w polu karnym znalazł się Robert Demjan. Słowak natychmiast uderzył, jednak trafił w słupek.
- W zespole Podbeskidzia zadebiutował Dariusz Pietrasiak, który przez sześć lat grał w... GKS-ie Bełchatów. Wystąpił też inny były gracz "Brunatnych" - Damian Szczęsny.
- Oba zespoły w pierwszej połowie oddawały sporo strzałów z dystansu. Kamil Kosowski uderzał z wolnego, ale Zajac z problemami odbił piłkę. Próbował także Łukasz Madej. W odpowiedzi groźnie tuż obok słupka strzelił Wojciech Reiman.
- Kibice Podbeskidzia wywiesili na stadionie w Bełchatowie transparent "Darek Łatka - kibice są z tobą". Fani z Bielska bardzo źle odebrali decyzję o przesunięciu najbardziej walecznego gracza "Górali" do Młodej Ekstraklasy za niepochlebne wypowiedzi o przygotowaniu fizycznym zespołu.
- Podbeskidzie przegrało siódmy wyjazdowy mecz z rzędu i nie wygrało 16 kolejnego spotkania. Aż dziw, że bielszczanie dopiero dziś spadli na ostatnie miejsce w tabeli.
Bielszczanie weszli w mecz, jakby chcieli go przeczekać. Bełchatowianie zaś... jakby chcieli go wygrać. Szybko znalazło to odzwierciedlenie. W 9. minucie Tomasz Wróbel odebrał piłkę Wojciechowi Reimanowi, zagrał idealną prostopadłą piłkę między obrońców bielszczan do Pawła Buzały, a ten z pierwszej piłki puścił piłkę między nogami Richarda Zajaca.
Bohater
Tomasz Wróbel. Filigranowy zawodnik GKS-u Bełchatów zanotował fantastyczną asystę przy pierwszym golu i mniej fantastyczną przy drugim. Sam miał też okazję do zdobycia bramki, ale zatrzymał go Richard Zajac. Wróbel był aktywny i sprawiał wrażenie osoby, do której zagrywają inni, kiedy nie wiedzą, co zrobić z piłką.
Rozczarowanie
W zeszłym sezonie rzuty wolne i rożne wykonywane przez Sylwestra Patejuka a rzadziej Lirana Cohena były główną bronią Podbeskidzia. Teraz bielszczanie kompletnie nic nie mogą zrobić ze stałych fragmentów gry. W tym sezonie w ten sposób nie zdobyli jeszcze ani jednego gola. A po wrzutkach Krzysztofa Króla z wolnych było zagrożenie, ale bramki... bielszczan. Po kontratakach.
Co ciekawego
- GKS dołożył kolejnego gola tuż przed przerwą. Niedokładnie w kierunku Krzysztofa Króla podał Liran Cohen, lewy obrońca nie zdołał przerwać akcji (choć mógł), a gospodarze wyprowadzili kontrę. Buzała zagrał do Wróbla, ten wystawił piłkę Kamilowi Wacławczykowi, a gracz bełchatowian huknął z dystansu. Piłkę miał na rękach Zajac, ale wybić jej nie zdołał i wpadł razem z nią do siatki.
- Bielszczanie zdobyli kontaktową bramkę w 65. minucie. Piotr Malinowski zagrał na lewą stronę do Króla, który wrzucił piłkę mocno w pole karne. Akcję zamykał wbiegający Marek Sokołowski, który zaprezentował "centrostrzał" w najlepszym wydaniu. Dobrze nogę dołożył Adamek i trafił do siatki. Bilans napastnika w siedmiu meczach w ekstraklasie? Dwa gole i cztery asysty. Imponujące.
- W 32. minucie po rzucie rożnym Damiana Chmiela dobrze w polu karnym znalazł się Robert Demjan. Słowak natychmiast uderzył, jednak trafił w słupek.
- W zespole Podbeskidzia zadebiutował Dariusz Pietrasiak, który przez sześć lat grał w... GKS-ie Bełchatów. Wystąpił też inny były gracz "Brunatnych" - Damian Szczęsny.
- Oba zespoły w pierwszej połowie oddawały sporo strzałów z dystansu. Kamil Kosowski uderzał z wolnego, ale Zajac z problemami odbił piłkę. Próbował także Łukasz Madej. W odpowiedzi groźnie tuż obok słupka strzelił Wojciech Reiman.
- Kibice Podbeskidzia wywiesili na stadionie w Bełchatowie transparent "Darek Łatka - kibice są z tobą". Fani z Bielska bardzo źle odebrali decyzję o przesunięciu najbardziej walecznego gracza "Górali" do Młodej Ekstraklasy za niepochlebne wypowiedzi o przygotowaniu fizycznym zespołu.
- Podbeskidzie przegrało siódmy wyjazdowy mecz z rzędu i nie wygrało 16 kolejnego spotkania. Aż dziw, że bielszczanie dopiero dziś spadli na ostatnie miejsce w tabeli.
Polecane
Ekstraklasa