Bełchatów - Podbeskidzie 1-1. Skoro sparingi, to bramki strzela Chmiel
29.06.2011
Jest to o tyle ważna informacja, że były pomocnik Zapory Porąbka imponował skutecznością również w zeszłorocznych letnich sparingach. Nie przełożyło się to niestety na występy I-ligowe, ale tym razem Chmiel również już w pierwszym sparingu zgłosił dobrą dyspozycję. Środkowy pomocnik wyprowadził bielszczan na prowadzenie krótko po przerwie, pokonując Marcina Budziłka, bramkarza GKS-u Bełchatów.
Gospodarze wyrównali chwilę później. Mateusz Bąk, bramkarz, który ostatnio grał w Wiśle Płock i przebywa na testach w zespole "Górali" wybił piłkę na rzut rożny. Jednak po dośrodkowaniu z kornera w zamieszczaniu podbramkowym do piłki dopadł Wojciech Jarmuż i z bliska pewnie pokonał zasłoniętego golkipera. Wieloletni gracz Lechii Gdańsk pokazał się jednak z dobrej strony i kilkakrotnie ratował Podbeskidzie przed stratą gola.
W końcówce bełchatowianie osiągnęli znaczną przewagę, nękali wrzutkami z bocznych sektorów boiska obrońców i bramkarza Podbeskidzia, ale wynik nie uległ zmianie. "Górale" mogą więc być zadowoleni, bo na początek przygotowań sprostali rywalowi, z którym spotkają się już w drugiej kolejce ekstraklasy.
W zespole trenera Roberta Kasperczyka oprócz Mateusza Bąka testowani byli Michał Żółtowski z Zagłębia Sosnowiec oraz Damian Ałdaś z Górnika Polkowice, którym ponoć interesuje się również Ruch Chorzów. Bąk bronił przez 90 minut, zaś dwaj pozostali sprawdzani gracze zagrali całą drugą połowę. Ałdaś występował na lewej pomocy, a Żółtowski na lewej obronie.
Gospodarze wyrównali chwilę później. Mateusz Bąk, bramkarz, który ostatnio grał w Wiśle Płock i przebywa na testach w zespole "Górali" wybił piłkę na rzut rożny. Jednak po dośrodkowaniu z kornera w zamieszczaniu podbramkowym do piłki dopadł Wojciech Jarmuż i z bliska pewnie pokonał zasłoniętego golkipera. Wieloletni gracz Lechii Gdańsk pokazał się jednak z dobrej strony i kilkakrotnie ratował Podbeskidzie przed stratą gola.
W końcówce bełchatowianie osiągnęli znaczną przewagę, nękali wrzutkami z bocznych sektorów boiska obrońców i bramkarza Podbeskidzia, ale wynik nie uległ zmianie. "Górale" mogą więc być zadowoleni, bo na początek przygotowań sprostali rywalowi, z którym spotkają się już w drugiej kolejce ekstraklasy.
W zespole trenera Roberta Kasperczyka oprócz Mateusza Bąka testowani byli Michał Żółtowski z Zagłębia Sosnowiec oraz Damian Ałdaś z Górnika Polkowice, którym ponoć interesuje się również Ruch Chorzów. Bąk bronił przez 90 minut, zaś dwaj pozostali sprawdzani gracze zagrali całą drugą połowę. Ałdaś występował na lewej pomocy, a Żółtowski na lewej obronie.
Polecane
Ekstraklasa